Zamość: Czujka uratowała mieszkańców z ulicy Miodowej!
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1308 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
Do pożaru budynku mieszkalnego doszło dzisiaj rano (6 lutego) przy ul. Miodowej w Zamościu.
"Na szczęście nikt z mieszkańców nie został poszkodowany. A to za sprawą czujki, która wybudziła mieszkańców ze snu alarmując ich sygnałem akustycznym o zagrożeniu" - informują zamojscy strażacy. "Kiedy strażacy przyjechali na miejsce mieszkańcy znajdowali się na zewnątrz budynku. Pożarem objęte było pomieszczenie kotłowni. Strażacy po akcji gaśniczej oddymili i przewietrzyli budynek. Częściowemu spaleniu uległ składowany węgiel w kotłowni oraz instalacja elektryczna i CO." - czytamy dalej w komunikacie.
Najprawdopodobniej do pożaru doszło od popiołu z pieca pozostawionego w kotłowni. W akcji trwającej ponad godzinę zaangażowanych było 9 strażaków z JRG Zamość.
"Ta sytuacja podkreśla wartość czujki, która szczególnie w nocy czuwa nad bezpieczeństwem mieszkańców i jest w stanie wybudzić ze snu, dlatego też zachęcamy do wyposażania domów i mieszkań w takie urządzenia." - apelują strażacy.
1 komentarz
-
jak to własciwie jest bo nie wiem dokładnie, czy w blokach czad moze sie utworzyc tylko jak się pali gaz? skoro w nocy nikt się nie kąpie i nikt nie gotuje nie ma możliwości powstania gazu CO? dobrze rozumiem? czy moze jest mozliwosc przedostania się wtedy z innych pięter tego gazu albo gdy nie ma rozpalonego ognia? jak to właściwie działa? może ktoś wyjaśnić ? ps w artykule jest mowa o domku jednorodzinnym ale tam się chyba cały czas pali gaz? więc tam cały czas może się tworzyć czad. ale mi chodzi o mieszkanie w bloku w którym momencie może być tam zagrożenie powstawania tego gazu CO