Reklama

Padwa twardsza niż Stal

foto: materiał nadesłany foto: materiał nadesłany
Padwa twardsza niż Stal! Na 20 minut przed końcem Padwa Zamość remisowała z Budnex Stalą Gorzów 17:17, a wynik meczu był sprawą otwartą. Wówczas jednak żółto-czerwoni rozpoczęli odjazd, wygrywając ostatecznie 31:23 (12:13). Tytuł MVP trafił w ręce Mateusza Gawrysia, który bronił w takim stylu, że kibice miejscowych nie szczędzili mu braw, a rywale mogli tylko załamywać ręce.

Spotkanie od pierwszego gwizdka było zażarte. Stalowcy wychodzili w defensywie bardzo wysoko i Hubert Obydź musiał prowadzić grę niemal z linii środkowej boiska. Obie ekipy grały twardo w defensywie i łatwych bramek nie było. W szeregach zamościan ogromną ochotę do gry przejawiał Łukasz Orlich, w drużynie gorzowian groźny był natomiast Mateusz Stupiński. Obaj szczypiorniści okazali się najskuteczniejszymi graczami w swoich ekipach, rzucając solidarnie po 7 bramek. Do przerwy wynik oscylował wokół remisu, a do szatni goście schodzili przy prowadzeniu 13:12. Dla gospodarzy mogło być gorzej, ale kapitalnie między słupkami spisywał się Mateusz Gawryś. W wielu momentach przy bramkarzu Padwy Mur Chiński wyglądał jak nietrwała układanka z klocków.

W przerwie w hali OSiR uhonorowani zostali młodzicy Padwy (trener Damian Morawski), którzy zostali zwycięzcami ligi wojewódzkiej oraz awansowali do 1/8 Finału ZPRP. Młodzi gracze z rąk [rezydenta Andrzeja Wnuka, prezesa MKS Padwa Zygmunta Kamińskiego oraz członka zarządu LZPK Krzysztofa Grządki otrzymali pamiątkowe medale oraz gratulacje.

Po zmianie stron nadal byliśmy świadkami zaciętego meczu. Przyjezdni prezentowali się solidnie i nic nie zapowiadało, że ekipa Marcina Czerwonki i Wiesława Puzi spokojnie to spotkanie wygra. Tymczasem od 40 min. zarysowała się przewaga żółto-czerwonych. Miejscowi bronili bliżej swojej bramki, a ich defensywa była bardzo szczelna. A jeżeli już graczom gości udało się oszukać zamojskich graczy, to natrafiali na kapitalnie broniącego Sparkiego. W efekcie między 40 a 50 minutą drużyna Oskara Serbiny zdobyła tylko dwie bramki i Padwa prowadziła 23:19. Skutecznością w tym okresie popisywał się zwłaszcza Kacper Mchawrab, a dzielnie sekundowali mu Hubert Obydź, Szymon Fugiel i Kacper Adamczuk. Zamościanie poczuli krew, podkręcili tempo, a szybkie akcje kierowane przez Szymona Fugiela kończyły się kolejnymi trafieniami. Na trzy minuty przed końcem po bramce Gabriela Olichwiruka było już 29:20. W końcówce dwa trafienia zaliczył jeszcze młodziutki Dawid Skiba i sędziowie zakończyli spotkanie, w którym Padwa wygrała (12:13). Warto podkreślić, że po przerwie zamościanie dali sobie rzucić ledwie 10 bramek.

- W przerwie porozmawialiśmy sobie poważnie, żeby zapobiec kłopotom. Wiedzieliśmy, że nie możemy doprowadzić do nerwowej końcówki, bo Stal to doświadczony i zgrany zespół. Przede wszystkim jednak zrealizowaliśmy swoje założenia. Udało się nam utrzymać impet i tempo ataku. Mimo tego, że rywale kilkukrotnie prowadzili, to nie było zwieszania głowy. Konsekwentnie wracaliśmy do obrony, a w ataku funkcjonowały wyuczone zagrywki. Musiało to przynieść efekt i to zadecydowało o naszym zwycięstwie – powiedział nam Mateusz Gawryś, który skromnie nie dodał nic o swojej fenomenalnej postawie między słupkami.

- W pierwszej połowie wychodziliśmy za wysoko w obronie. W drugiej połowie unikaliśmy już tych błędów, broniąc bardziej płasko. Dodatkowo dobrą zmianę dał Kacper Mchawrab, który kilka razy wyłuskał ważne piłki. Do tego doszła skuteczność Mateusza Gawrysia. Ważne też, że nie spieszyliśmy się też w rozegraniu. Zagrywki nie były zrywane i ta konsekwencja przyniosła efekty – podkreślił drugi trener Padwy Wiesław Puzia.

Wygrana ze Stalą sprawiła, że Padwa z dorobkiem 32 pkt. awansowała na ósme miejsce. W najbliższą sobotę (07.05) o 15.30 zamościanie zagrają na wyjeździe z Autoinwest Żukowo.
MKS PADWA ZAMOŚĆ – BUDNEX STAL GORZÓW 31:23 (12:13)
PADWA: Gawryś, Kozłowski – Orlich 7, Mchawrab 5, Olichwiruk 4, K. Adamczuk 3, Puszkarski 3, Sz. Fugiel 2, Małecki 2, Obydź 2, Skiba 2, Mehdizadeh 1, A. Adamczuk, Bajwoluk, Pomiankiewicz, Szymański.
Kary: 12 minut – 6 minut
Sędziowali: Sebastian Pelc, Jakub Pretzlaf (Rzeszów)
Widzów: 700

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us