Stojące na wysokim poziomie i pełne zwrotów akcji widowisko stworzyli zawodnicy Padwy Zamość i KPR Legionowo. Ze starcia górą wyszedł lider, który wygrał 32:29 (12:13).
Tym razem żółto – czerwoni musieli uznać wyższość lidera z Legionowa, przegrywając wyjazdowy mecz aż 18:32 (11:13). Zamościanie rozpoczęli mecz znakomicie. W 8 min. po bramkach Kacpra Mchawraba, Konrada Bajwoluka i Karola Małeckiego prowadzili 4:0. Mało tego, po kwadransie wynik brzmiał 9:3, a kibice w legionowskiej hali przecierali oczy ze zdumienia.
KPR Legionowo jest drużyną, do której zamojscy kibice piłki ręcznej mają specjalny sentyment. W pierwszej rundzie MKS Padwa właśnie w Legionowie odniosła najbardziej zapadające w pamięć zwycięstwo 26:25. Powtórka w sobotnim meczu w hali OSIR Zamość (godz. 18) będzie bardzo mile widziana.