Fałszywy funkcjonariusz. Zamościanka straciła 20 tys. zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1870 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- W czwartek do 74-letniej mieszkanki Zamościa na telefon stacjonarny zadzwonił podający się za funkcjonariusza CBŚ mężczyzna i powiedział, że rozpracowuje grupę hakerów, którzy „czyszczą” konta klientów banków. Aby uniknąć kradzieży należy oszczędności przelać na wskazane przez niego konto, które należy do prokuratura, który również bierze udział w działaniach. Podczas rozmowy mężczyzna spokojnym głosem tłumaczył kobiecie szczegóły policyjnej akcji, uspokajał, prosił o dyskrecję i przy okazji wypytał o kwotę zgromadzonych oszczędności. - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Nieświadoma zagrożenia 74-latka, zgodnie z instrukcjami przekazywanymi przez rozmówcę pojechała do banku, zlikwidowała rachunek wypłacając z niego pieniądze i całość kwoty 20 tys. zł. przelała na konto rzekomego prokuratora. Oszust przez cały czas rozmawiał z kobietą przez telefon komórkowy, którego numer uzyskał od niej podczas wcześniejszej rozmowy. Rozmowę zakończył dopiero po upewnieniu się, że przelała pieniądze. Jeszcze tego samego dnia wieczorem do zamościanki zadzwonił mężczyzna i oznajmił, że jest prokuratorem. Oświadczył, że pieniądze za kilka dni wrócą na jej konto. Kobieta wczoraj rano zdecydowała się sprawdzić czy przypadkiem nie padła ofiarą oszusta, przyszła do zamojskiej komendy i wówczas od prawdziwych policjantów dowiedziała się, że straciła swoje oszczędności.
Funkcjonariusze wyjaśniają sprawę i apelują o zachowanie ostrożności oraz czujność w przypadku tego typu telefonów.