Oszukana metodą "na pracownika banku". Kobieta straciła blisko 120 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1069 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- 72-letnia mieszkanka powiatu zamojskiego komunikatorem WhatsApp otrzymała wiadomość z pytaniem o możliwość rezerwacji pokoju na terenie Roztocza. Z uwagi na to, że 72-latka zawodowo wynajmuje lokale turystom wiadomość nie wzbudziła jej podejrzeń. Wyjaśniła jedynie, że warunkiem rezerwacji jest opłata zadatku. W tym celu wskazała numer konta bankowego, na który należało wpłacić pieniądze. Poproszona, podała także adres mailowy. Po chwili pocztą elektroniczną otrzymała wiadomość z informacją, że jeśli kliknie we wskazaną ikonkę otrzyma płatność na wygodne dla niej konto bankowe. 72-latka kliknęła w ikonę i pojawiło się pole wyboru różnych banków. Wybrała ten, w którym ma konto, wskazała także dane personalne wraz z numerem Pesel. W czasie, gdy wykonywała te czynności zadzwoniła do niej kobieta, powiedziała, że jest specjalistką od bezpieczeństwa i zapytała 72-latkę, czy posiada aplikację AnyDesk. Pokrzywdzona nie miała wskazanej aplikacji, ale zgodnie z zaleceniem kobiety zainstalowała ją na swoim telefonie. Później zadzwonił mężczyzna – rzekomo również specjalista z działu bezpieczeństwa banku, który wyjaśnił, iż zauważył na koncie 72-latki nietypowe podejrzane ruchu finansowe. Zalecił, żeby wykonywać czynności na rachunku zgodnie z jego poleceniami, które rzekomo zablokują nieuprawnione transakcje i tym samym ochronią oszczędności 72-latki. Pokrzywdzona uwierzyła w dobre intencje rozmówcy i postępowała zgodnie z jego zaleceniami, na jego prośbę podała mu również login i hasło do swojego rachunku. 72-latka otrzymywała szereg wiadomości tekstowych ze swojego banku, w których informowano ją o przelewach lub też zleceniach transakcji finansowych z jej rachunku. W jednej z ostatnich wiadomości bank napisał, że wykrył podejrzane transakcje i tymczasowo zablokował jej bankowość internetową. Po tej wiadomości dzwoniący mężczyzna polecił 72-latce udać się do banku i odblokować rachunek - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Następnego dnia pokrzywdzona udała się do placówki bankowej z zamiarem odblokowania konta. Rozmawiając z pracownicą banku opowiedziała jej przebieg zdarzenia z dnia wcześniejszego. Po tym pracownica banku wytłumaczyła 72-latce, że padła ofiarą oszusta. Kazała jej jak najszybciej odinstalować aplikacje do zdalnej obsługi urządzenia. Wyjaśniła również pokrzywdzonej, że z jej rachunku zostało wykonanych kilka transakcji walutowych na łączną kwotę blisko 120 000 złotych. Przelewy te zostały już zrealizowane. Okazało się ponadto, że na rachunku 72-latki wykonywane były też transakcje złotówkowe, na szczęście bank je odnotował i zablokował. Dzięki temu 72-latka nie straciła wszystkich oszczędności.
O tym, że została oszukana 72-latka powiadomiła zamojskich policjantów.
1 komentarz
-
Aż się nie chce komentować, jak można być tak naiwnym, bez jakiejś ostrożności, do mnie jak dzwoni nieznany numer to nie odbieram, ale zdarza się czasem że machinalnie to zrobię ale wyczuwam że to oszust wtedy rozłączam się. Poza tym nigdy nie załatwiam spraw przez telefon, osobiście załatwiam sprawy w banku czy urzędzie. No i skomentowałam a na początku napisałam że aż się nie chce komentować.