Zamość: Karetki mają kłopoty z dojazdem do pacjentów
- Napisane przez SŁ
- 1 komentarz
- Czytany 1396 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
W miniony czwartek zespół medyczny miał kłopoty z wyjazdem z osiedla przy ul. Peowiaków, naprzeciwko wjazdu do "starego" szpitala.
- W tym przypadku bardzo szybko zareagowały służby miejskie, z pomocą przyszli też strażacy i cała sytuacja skończyła się dobrze - powiedział nam Piotr Błażewicz, dyrektor Samodzielnej Publicznej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Zamościu.
Sytuacja drogowa z dnia na dzień jest lepsza, ale kierowcy karetek narzekają na stan ulic na osiedlach.
- Na zamojskich drogach osiedlowych w dalszym ciągu zalega duża warstwa śniegu. Dotyczy to zarówno uliczek zarządzanych przez miasto jak i spółdzielnie. Zdarza się, że zespoły medyczne grzęzną w śniegu i nie mogą przejechać, ale na szczęście jest bardzo szybka reakcja przechodniów, którzy pomagają wypychać nasze pojazdy - wyjaśnia Błażewicz. - Za dużą świadomość należy tu pochwalić mieszkańców okolicznych miejscowości. Tam, jeśli jest ryzyko, że kartka się zakopie, w pogotowiu czeka już traktor albo druhowie z OSP - dodaje.
Żadnych problemów z dojazdem do chorych nie mają ratownicy ze Szczebrzeszyna, Krasnobrodu i Frampola. To tam trafiły trzy nowe karetki z napędem 4x4.
1 komentarz
-
dobrze że mieszkańcy nie mają takich problemów.