Dachowanie toyoty w Chomęciskach Małych
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 248 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Wczoraj około godziny 16.00 na drodze krajowej numer 17 doszło do dachowania osobowej toyoty. Bezpośrednimi świadkami tej niebezpiecznej sytuacji byli policjanci, którzy podróżowali tamtędy w czasie wolnym od służby.
- Posterunkowa Justyna Bil z Posterunku Policji w Łabuniach oraz sierżant Mateusz Dolecki funkcjonariusz Oddziału Prewencji Policji w Lublinie z siedzibą w Zamościu bez chwili wahania zatrzymali się i ruszyli na pomoc kierowcy. Mężczyzna znajdował się wewnątrz uszkodzonego pojazdu i potrzebował natychmiastowego wsparcia. Policjanci wybili szybę i wyciągnęli kierującego z auta, następnie udzielili mu pierwszej pomocy. Wezwali również służby ratunkowe i do czasu przyjazdu służb zadbali o bezpieczeństwo zarówno poszkodowanego, jak i innych uczestników ruchu - informuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Obsługujący wypadek policjanci wstępnie ustalili, że kierujący toyotą jechał w kierunku Zamościa. W Chomęciskach Małych na prostym odcinku drogi nagle zjechał na prawe pobocze, następnie do przydrożnego rowu i po kilkunastu metrach uderzył w przepust. Później auto wybiło się od przepustu i dachowało.
35-letni mieszkaniec Zamościa – kierujący toyotą, podróżował sam. W wyniku zdarzenia doznał obrażeń, załoga karetki pogotowia przewiozła go do szpitala. Policyjne badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy. Prawdopodobnie przyczyną wypadku było zaśniecie kierującego.