Mandat za spalanie odpadów
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 6 komentarzy
- Czytany 3041 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
Kontrole Straży Miejskiej i pracowników Wydziału Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska Urzędu Miasta Zamość będą trwać do końca sezonu grzewczego. Jak wyjaśnia Komendant Straży Miejskiej w Zamościu Marian Puszka, badanie składu chemicznego popiołu wykazuje nawet najmniejsze ślady zabronionych substancji, a współpraca z laboratorium to duże ułatwienie w pracy strażników miejskich.
Zamojski magistrat informuje, że próbki do badań może kierować również Przedsiębiorstwo Gospodarki Komunalnej Sp. z o. o. w Zamościu, które odbiera od mieszkańców popiół. Wynik badań będzie również dowodem w sprawie, jeśli trafi ona do sądu. Wtedy mieszkańcowi grozi kara grzywny do 5000 zł, a nawet pokrycie kosztów sądowych.
6 komentarzy
-
To jest potwarz dla mieszkańców prywatnych posesji! A skąd mamy wiedzieć, czy ten, co pobierze próbki popiołu z kilku domostw nie pomiesza tychże i mandat dostanie ktoś, kto nie wypala niedozwolonych jakichś tam śmieci, czy chemikaliów. Jeśli ten "pobieracz" osobiście nie spotka się ze mną i nie poinformuje, że chce pobrać do badania popiół z mojego pojemnika z popiołem, to takie badanie poza moimi plecami proszę magistratu potraktuję jako nadużycie i też jako dowód w sprawie skierowanej przeze mnie do sądu.
-
Co to za mandat 500zł uważam że powinien być duuużo wyższy
-
Popieram Mijagi3690...masz rację!!!
-
@Ed.
Tak, k.....a uranu Ci do popiołu dosypią. Skoro u niego badali popiół tzn. że waliło od niego tak, ze nie dało się wytrzymać i ktoś w końcu zadzwonił, aby z debilem zrobili porządek. Więc mu zrobili kontrolę, a że nie można wyciągnąć takiego debila za fraki i wsadzić go głową w jego własny komin, aby zdechł od swoich smrodów to mu zbadali popiół. Choć ja osobiście byłbym z wkładaniem takich spalających lakiery kretynów głową w komin, aby sami zdechli, zamiast truć innych. Kara 500 zł to jest kpina, powinno być 10x tyle i więzienie za trucie innych. -
@kominiarz, nie życz drugiemu co tobie nie jest miłe, bo sam nie wiesz kiedy i w jakich okolicznościach zdechniesz(to jest twoje określenie- ja bym użył słowo umrzesz), zgadzam się z tym, że nie wolno palić trucizny w piecach i mocno potępiam spalanie różnych chemikaliów itd., na moim osiedlu też z czyjegoś komina wydobywa się czasem swąd spalanego plastiku, ale trzeba wziąć pod uwagę też takie przypadki, że ktoś kupił węgiel, a w nim też mogą być śmieci, których można nie zauważyć. Dlatego powinny być kontrole na placach z węglem, a to- że może być podrzucane coś do kubłów z popiołem jest bardzo prawdopodobne, bo kiedyś moi znajomi wieczorem wyciągnęli za furtkę pojemnik bo na drugi dzień mieli zabierać popiół i ktoś tam wrzucił niedopalone resztki z gazet i kartonów z napojów Horteksu. A nie zawsze jesteśmy w tym czasie gdy PGK zabiera odpady i nie mamy możliwości przypilnować żeby wydać pojemnik, albo nie spać całą noc żeby złapać tego, co wrzuca. Na koniec radzę ci trochę powściągliwości i kultury w dyskusji.
-
@Ed.
Lepiej od razu w kopalni, może podczas karbonu dinozaury zakopywały buletki PET pod paprotką. No weź daj spokój z tymi teoriami spiskowymi. O ile ktoś nie ma zatargu w sąsiadem, że robią sobie na złość, to szansa na to co piszesz jest marginalna. Nie wiem czemu robisz ze sprawdzania atak na wolność i "potwarz dla mieszkańców" skoro wina jest bezsprzeczna, a próbki pobrano facetowi z paleniska:
"Badania próbek popiołu, które z paleniska w jednym z domów pobrała zamojska Straż Miejska, wykazały, że w piecu spalano niedozwolone odpady. Specjalistyczne badania potwierdziły spalanie farb i lakierów (ich pozostałości lub opakowań)."
A co do szacunku i powściągliwości to zauważ, że ten debil spalający opakowania po lakierach nie ma go dla innych, więc niech nie oczekuje, że inni będą go mieć dla niego.