Zamość: Włamywacz recydywista usłyszał zarzuty
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2081 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Kilka dni temu mieszkaniec Zamościa poinformował dyżurnego komendy, że na ogródkach działkowych przy ul. Szczebrzeskiej ujął mężczyznę, który kilka minut wcześniej włamał się do jego altanki. Po przyjechaniu na miejsce wskazane przez zgłaszającego policjanci potwierdzili zgłoszenie i zatrzymali ujętego mężczyznę. Odebrali również przedmioty, które zabrał z altany – m.in. drobny sprzęt elektroniczny i artykuły przemysłowe - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Analizujący sprawę mundurowi ustalili również, że to nie jedyne przewinienie 44-latka. Kilka dni wcześniej bowiem włamał się do altany na ogródkach działkowych przy ul. Męczenników Rotundy. Z ogrodowego domku zabrał drobny sprzęt elektroniczny, narzędzia ogrodowe oraz artykuły spożywcze. Po włamaniu do altany, tego samego dnia dokonał również kradzieży z włamaniem do dwóch samochodów zaparkowanych przy ul. Męczenników Rotundy. Najpierw pokonał zabezpieczenia samochodu marki Volkswagen i z jego wnętrza zabrał radioodtwarzacz, portfel z dokumentami oraz odzież właściciela pojazdu. A następnie włamał się do forda zaparkowanego obok. Tam próbował uruchomić silnik, jednak nie podołał zadaniu i w samochodzie zostawił jedynie część łupów z wcześniejszych włamań - relacjonuje rzeczniczka.
Wczoraj 44-latek usłyszał zarzuty dokonania czterech włamań. Przyznał się zarzucanych mu czynów. Prokurator zastosował środek zapobiegawczy w postaci policyjnego dozoru z obowiązkiem stawiennictwa w komendzie kilka razy w tygodniu.
Przestępstwo kradzieży z włamaniem zagrożone jest karą do 10 lat pozbawienia wolności. 44-latek działał w warunkach recydywy.