Pożar w Krasnobrodzie. Policjanci wynieśli z zadymionego domu niepełnosprawnego mężczyznę
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2508 razy
- Wydrukuj
Pożar został ugaszony przez strażaków, foto: archiwum, zdjęcie poglądowe
Do zdarzenia doszło wczoraj w Krasnobrodzie.
- Tamtejsi policjanci, sierż. Joanna Jarczak oraz st. sierż. Robert Wacławski, podczas patrolowania ulic miasta około godziny 12:30 zostali zatrzymani przez mężczyznę, który poinformował ich o pożarze jednego z domów. Kiedy mundurowi przybyli we wskazane miejsce zauważyli jak ze ścian oraz okna drewnianego budynku wydobywają się kłęby dymu. Na zewnątrz budynku policjanci zastali 66-letnią kobietę oraz jej 28-letniego syna – mieszkańców płonącego domu. Mundurowi w krótkiej rozmowie ustalili, że w mieszkaniu pozostał jeszcze starszy mężczyzna poruszający się na wózku inwalidzkim. Wspólnie z synem właścicielki mieszkania natychmiast wbiegli do zadymionego domu, gdzie w jednym z pokoi na łóżku siedział mężczyzna, był przytomny. W pomieszczeniu unosiły się kłęby dymu, mundurowi szybko wynieśli 66-latka na zewnątrz - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzecznik zamojskiej policji.
Przybyła na miejsce załoga karetki pogotowia udzieliła mężczyźnie pomocy medycznej. Jego stan zdrowia nie wymagał dalszej hospitalizacji. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie odniósł obrażeń.
Pożar został ugaszony przez strażaków. Ze wstępnych ustaleń wynika, że źródło ognia znajdowało się w łazience. - Panujące silne mrozy spowodowały, że zamarzła w łazience woda w rurach. W związku z tym, aby je ogrzać - właścicielka użyła opalarki i wówczas zapaliła się pianka znajdująca się w ścianie budynku - informuje Dorota Krukowska Bubiło.
Policjanci ustalają wszystkie okoliczności oraz szczegóły tego zdarzenia.