Amunicja w płonącym budynku
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 3 komentarzy
- Czytany 1753 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
Strażacy przyjęli zgłoszenie o pożarze przed godziną 10.00.
- Po przybyciu na miejsce zdarzenia dwóch zastępów z JRG Zamość stwierdzono, że pożarem objęty był budynek gospodarczy o konstrukcji stalowo-murowanej, pokryty blachą, a na dachu znajdowała się instalacja fotowoltaiczna. W odległości ok. 5m usytuowane były dwa budynki mieszkalne. Po odłączeniu instalacji elektrycznej, podjęto działania gaśnicze podając dwa prądy wody. Wprowadzono dwie roty ratownicze stosownie zabezpieczone do środka budynku, w osłonie prądów wody. Równorzędnie prowadzono wentylację podciśnieniową dwoma wentylatorami na parterze, oraz strychu budynku. W trakcie prowadzonych działań doszło do kilku wybuchów. Ratowników natychmiast wycofano na bezpieczną odległość, a działania kontynuowano przy użyciu działka znajdującego się na pojeździe pożarniczym - relacjonuje Andrzej Szozda zastępca komendanta PSP w Zamościu. - Z informacji uzyskanej od właściciela wynikało, że w palącym się budynku nie występują dodatkowe zagrożenia dla ratowników. Po przygaszeniu pożaru rozpoczęto schładzanie oraz prace rozbiórkowe konstrukcji budynku oraz dogaszanie, w trakcie czego ratownicy natrafili na znaczne ilości amunicji - dodaje.
Teren został zabezpieczony przez Policję.
- Wiadomo, że praca strażaka podczas działań ratowniczo, gaśniczych jest niebezpieczna, bo spotykamy się z różnymi zagrożeniami, niemniej jednak apeluję do właścicieli obiektu, aby informować przybyłych ratowników o możliwości powstania dodatkowych zagrożeń powodowanych przez np. kanistry z paliwem, butle na gaz propan-butan, butle z acetylenem czy chociażby jak w tym przypadku amunicję - apeluje Szozda. - Takie informację są niezbędne do tego aby dowódca akcji mógł przyjąć właściwą taktykę działań gaśniczych, tym samym aby działania dla strażaków były bezpieczne - dodaje.
W działaniach trwających niespełna 4 godziny wzięły udział: 3 zastępy z JRG Zamość, OSP z Bortatycz, Czołek, Mokrego, Wierzby i Białowoli (łącznie 26 ratowników). Wstępne straty oszacowano na kwotę 200 tys. zł. Przyczyna pożaru mógł być nieszczelny przewód dymowy.
3 komentarzy
-
Znaczne ilości? Amunicja (nawet pół pudełeczka LR 22) powinna być w certyfikowanych szafach / sejfach o ile mi wiadomo. Policja również powinna mieć informacje kto, co i gdzie. Hmm.. kolekcjoner?
-
Może i była ta amunicja przechowywana w jakimś certyfikowanym pudle, ale jak to się wszystko porządnie nagrzało... Szczęście w nieszczęściu, że to pewnie tylko amunicja strzelecka (bojowa/myśliwska/sportowa), a nie jakieś grubsze, odłamkowo-burzące kalibry.
-
to z Ikei jak miny ?