Próbował kupić morski kontener. Został oszukany dwa razy
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 833 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Mężczyzna zgłosił sprawę do zamojskiej komendy policji.
- Wyjaśnił, że na portalu ogłoszeniowym znalazł ogłoszenie o sprzedaży sześciometrowego kontenera. Zatelefonował na numer wskazany w ogłoszeniu i ustalił ze sprzedawcą szczegóły zakupu. Kontener miał kosztować wraz z przesyłką 7600 złotych, wcześniej należało wpłacić zaliczkę w wysokości 700 złotych. 54-latek wykonał przelew na wskazany rachunek i wysłał potwierdzenie. Kontener miał zostać dostarczony pod koniec stycznia bieżącego roku, jednak nie dotarł pod wskazany adres. 54-latek próbował skontaktować się telefonicznie ze sprzedawcą jednak bezskutecznie - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Po kilku dniach postanowił poszukać innej oferty dotyczącej zakupu kontenera morskiego. Zainteresowało go ogłoszenie umieszczone na tym samym portalu. Zadzwonił na wskazany numer, telefon odebrała kobieta i potwierdziła, że oferta jest aktualna. 54-latek poprosił o rezerwację towaru. Ustalili również koszt zakupu i umówili się na wpłatę zaliczki w kwocie 1500 złotych - dodaje.
Mężczyzna wpłacił pieniądze na rachunek podany fakturze i cierpliwie czekał na ustalony wcześniej dzień transportu. Niestety i w tym przypadku towar do niego nie dotarł. Nie otrzymał również zwrotu pieniędzy. Łącznie stracił 2200 złotych.
1 komentarz
-
W zasadzie nie wymaga to komentarzy. W sieci jest masa oszustów i naciągaczy. Łatwo ustalić na czyje konto poszły pieniądze, potem policja i sąd. Sprawa w sumie banalna i kwota, na szczęście nieduża. Jedynie osobisty odbiór towaru i zapłata na miejscu transakcji daje 100% gwarancji, że nie będziemy oszukani. Oczywiście, pod warunkiem, że towar, który kupujemy nie pochodzi z przestępstwa, bo wtedy też nie staniemy się właścicielami.