Inwestycja okazała się oszustwem. 74-latka straciła 50 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1547 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
W piątek 74-latka zgłosiła sprawę zamojskich policjantom.
- Kobieta wyjaśniła, że na portalu społecznościowym obejrzała reklamę dotyczącą możliwości zainwestowana w akcje „Baltic pipe”. Zainteresowana nią wypełniła formularz zgłoszeniowy. Po kilku dniach zadzwoniła do niej kobieta i powiedziała, że jeśli zdecyduje się zainwestować to otrzyma 10 procent zniżki na rachunek za gaz. 74-latka zdecydowała się spróbować, wpłaciła na wskazany przez kobietę rachunek 850 złoty tytułem rozpoczęcia inwestycji. - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Po pewnym czasie zadzwonił mężczyzna, przedstawił się jako doradca finansowy i polecił 74-latce, aby na laptopie zainstalowała program do zdalnej obsługi pulpitu. Dzięki temu miała mieć bieżący wgląd na giełdę, gdzie zainwestowała pieniądze. Wykonała zalecenie i przez kilka dni obserwowała giełdę, telefonicznie rozmawiała też z doradcą, który przekazywał jej instrukcje jak ma postępować, aby zarobić jak najwięcej pieniędzy. W tym czasie za pośrednictwem laptopa logowała się również na swoje rachunki bankowe. Doradca zapewniał, że wypracowała już spory zysk i żeby zarobić więcej musi zainwestować więcej pieniędzy. Skuszona tymi zapewnieniami 74-latka ponownie wpłaciła na wskazane przez doradcę konto. Tym razem przelała 2 tysiące złotych - dodaje.
Po kilku dniach 74-latka zauważyła na swoich rachunkach transakcje, których nie wykonywała. Zaobserwowała, że jej oszczędności zostały wypłacone w różnych bankomatach na terenie kraju. Łącznie z jej konta w kilku transakcjach została wypłacona kwota około 50 tys. zł. Kobieta zorientowała się, że została oszukana. Zablokowała dostęp do swoich rachunków i zgłosiła sprawę policjantom.
1 komentarz
-
Akcje kupuje się zazwyczaj w domu maklerskim. Baltic Pipe nie jest żadną spółką giełdową, nie można więc kupić akcji takiej spółki. Wszelkie propozycje zakupu takich akcji to zwykłe próby oszustwa. Dlatego przed inwestowaniem w akcje spółek, warto uzyskać fachową pomoc, np. ze strony maklerów giełdowych.