Reklama

Polskę kazano nam wybić sobie z głowy

„W miesiącu maju 1943 roku w gazetach „Krakauer Zeitung” i w „Nowym Głosie Lubelskim” ukazały się obszerne dane z miejsca masowego morderstwa w Katyniu. Do tego celu była powołana Międzynarodowa Komisja przez Niemców, wchodzili do niej przedstawiciele medycyny sądowej, znani profesorowie z wyższych uczelni Europejskich: z Węgier, Bułgarii, Belgii, Danii, Włoch, Finlandii, Holandii z neutralnej Szwajcarii oraz byłego Polskiego Prezesa Rady Ministrów profesora Kozłowskiego, doktora Wodzińskiego oraz polskiego księdza” – czytamy w zapiskach Bronisława Sikory.
Czytaj dalej...

Myśleliśmy, że się niebo wali. Pacyfikacja Soch przed trzecią falą wysiedleń Zamojszczyzny

„Między pięknymi górami Roztocza rozłożyła się biedna wieś, Sochy. Piaszczysta i kamienista gleba skąpe dawała plony, ludzie dorabiają i dorabiali w sąsiednim, uprzemysłowionym Zwierzyńcu. Dwa razy byłem w Sochach, chodziłem od chaty do chaty, rozmawiałem z tymi ludźmi, których niewielu zostało przy życiu” – czytamy w niepublikowanych dotąd w całości wspomnieniach Michała Bojarczuka pt. „Zamość w czasach okupacji”. „Tragedia miała miejsce 1 czerwca 1943 roku, był piękny, słoneczny ranek, ptaki śpiewały w pobliskim lesie, zboża lekko falowały, cieszyły się serca chłopskie, że chleba może wystarczy na przetrwanie ciężkiej niedoli, strasznej okupacji. Była godzina piąta rano, ludzie spali, jeszcze, gdy oddziały "Sonderkommando", "Schutzpolizei" i Ukraińcy, będący na służbie niemieckiej, otoczyły wieś zwartym pierścieniem. Rozpoczęła się straszna tragedia”.
Czytaj dalej...
Subskrybuj to źródło RSS

Narzędzia

Follow Us

Reklama

ezamosc.pl

Polecamy

Sekcje