Myśliwy zastrzelił psa. Ma zarzuty
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 3 komentarzy
- Czytany 1600 razy
- Wydrukuj
foto: prywatne archiwum
Do zdarzenia doszło 26 listopada w miejscowości Tarnawatka-Tartak, w powiecie tomaszowskim.
-Z relacji zgłaszającego wynikało, że tego dnia wybrał się ze swoim psem na spacer w okolice pobliskich pól w Tarnawatce Tartak. W pewnym momencie mężczyzna usłyszał huk wystrzału i skowyt psa, który oddalił się kilkadziesiąt metrów od właściciela. Jak się okazało, pies został postrzelony, a osoba strzelająca odjechała w nieznanym kierunku. Właściciel psa próbował ratować czworonoga. W tym celu udał się z nim do weterynarza w Tomaszowie Lubelskim. Niestety rana była na tyle poważna, że psa nie udało się uratować. Został uśpiony przez weterynarza. - relacjonuje Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej policji.
Sprawą zajęli się tomaszowscy policjanci. Wykonane w tej sprawie czynności wykazały, że do psa strzelano z broni myśliwskiej. Jeszcze tego samego dnia ustalono mężczyznę, który strzelał do czworonoga. Okazał się nim 69-letni myśliwy z gminy Tarnawatka. Policjanci zabezpieczyli od mężczyzny broń typu sztucer, która zostanie poddana szczegółowym badaniom laboratoryjnym.
Mężczyzna usłyszał już zarzut zabicia zwierzęcia. Za to przestępstwo grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności. O jego dalszym losie zadecyduje sąd.
3 komentarzy
-
W przypadku działania ze szczególnym okrucieństwem podejrzanemu grozi do 5 lat pozbawienia wolności. dlaczego z automatu nie jest cofnięte pozwolenie na broń ? o czym myślał ten "myśliwy" strzelając do psa?
-
Widać, że takiemu człowiekowi sprawia przyjemność po prostu"mordowanie zwierząt" przy każdej nadarzającej się sposobności, skoro strzela do psa w pobliżu jego właściciela! Jest to przerażające. Pora zastanowić się nad tym, czy w XXI wieku ma sens utrzymywanie "prawa do zabijania zwierząt" dla wybranej grupy ludzi - czyli myśliwych? W imię czego? Czy te osoby głodują? Tylko nie mówcie mi o etosie. Jaki to etos - zastrzelić psa z zimną krwią, wsiąść do samochodu i uciec. To żaden etos!
-
oddający strzał myśliwy MUSI przed pociągnięciem za spust rozpoznać cel do którego strzela. W przypadku jakichkolwiek wątpliwości NIE MOŻE oddać strzału! Dlaczego po oddanym strzale nie sprawdził jego skuteczności?? tylko uciekł z miejsca przestępstwa ? właściciel pas niech wali do Prokuratury Regionalnej w Lublinie tam jest taki Pan Prokurator Jerzy Ziarkiewicz on na pewno nie da tej sprawie łba ukręcić!! a może dopatrzy się złamania innego paragrafu przez myśliwego.