Most przy Nowej Bramie Lubelskiej do remontu
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 803 razy
- Wydrukuj
grafika: UM Zamość
Ta drewniana konstrukcja umożliwiająca piesze przejście z ulicy Łukasińskiego do osiedla Planty została zamknięta wiele lat temu. Powodem był stan techniczny mostu mocno już nadszarpniętego zębem czasu, a przez to zagrażającego bezpieczeństwu użytkowników.
O rozpoczęciu naprawy mówiono, ale pieniędzy na to nie udało się znaleźć. W zeszłorocznym budżecie Miasta Zamość zostały już zabezpieczone. Mimo tego nic się nie zmieniło, bo dwa przetargi ogłoszone w 2025 roku nie przyniosły rozstrzygnięcia.
Władze Zamościa nie zamierzają jednak z inwestycji rezygnować.
Właśnie ogłoszono kolejny przetarg na to zadanie. Potencjalni oferenci mają czas na złożenie swoich ofert do 21 kwietnia. Firma, która wygra postępowanie i podpisze umowę z samorządem, otrzyma 6 miesięcy na wykonanie wszelkich prac. To oznacza jednak, że na pewno nie uda się mostu otworzyć przed tegorocznym sezonem turystycznym.
Dodajmy, że w porównaniu z zeszłorocznymi przetargami zakres prac został nieco poszerzony, a dokumentacja zaktualizowana. Powód jest prosty: degradacja drewnianej konstrukcji i wynikająca z tego konieczność wymiany większej liczby elementów mostu.
Przypomnijmy, że znajdująca się przy ul. Łukasińskiego Nowa Brama Lubelska została zbudowana w czasach Królestwa Polskiego, latach 1821-22, jako jedna z dwóch, które powstały podczas modernizacji twierdzy. Jest utrzymana w stylu klasycystycznym. W latach 80. XX wieku do bramy, nad fosą zbudowano drewniany most. Można nim było dojść do plant i m.in. do pomnika Dawida Psalmisty, rzeźby autorstwa Gustawa Zemły.
2 komentarzy
-
który to już remont tego mostu? polecam odwiedzić muzeum drogownictwa, zapoznać się ze sztuką robienia mostów z drewna, i wykonać tak jak trzeba. dodam że na tym moście odbywa się tylko ruch pieszy, a kiedyś mosty drewniane były w ruch drogowym
-
Czyli nie remontować, a zbudować nowy, tym razem porządny most. A co ze starym? Mógłby się np. przydać jako rekwizyt podczas rekonstrukcji szturmu na Twierdzę Zamość, i przy tej okazji uroczyście spłonąć.