Straż pożarna apeluje o usuwanie śniegu i sopli z dachów budynków
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 867 razy
- Wydrukuj
foto: Szymon Łyciuk, materiał poglądowy
- Jeden metr sześcienny puchu śniegowego waży do 200 kg, śniegu mokrego 700-800 kg, a lodu ok. 900 kg. - ostrzega mł. bryg. Marcin Żulewski z PSP w Zamościu. - Wypada przypomnieć tragedię z 2006 r., kiedy to w Chorzowie pod ciężarem śniegu w trakcie trwającej tam wystawy doszło do zawalenia się hali. W wyniku katastrofy zginęło 65 osób a ponad 140 zostało rannych - dodaje.
Dodatkowym zagrożeniem są nawisy śnieżne i lodowe sople, które przy wystąpieniu odwilży osuwają się z wysokości powodując realne zagrożenie dla pieszych czy też pojazdów zaparkowanych przy budynku.
-Trzeba je usuwać na bieżąco, by nie stanowiły zagrożenia dla ludzi - apeluje mł. bryg. Marcin Żulewski. - Właściciele, zarządcy i administratorzy budynków są zobowiązani przez ustawę Prawo budowlane do usuwania z dachów śniegu i lodu. W czasie odwilży nawet kilkucentymetrowa warstwa śniegu robi się ciężka i często zamienia się w lód. To zjawisko jest bardzo niebezpieczne dla konstrukcji dachów płaskich, pokrywających np. hipermarkety, hale produkcyjne lub hale wystawiennicze.
Strażacy przestrzegają również przed wchodzeniem na zamarznięte zbiorniki wodne. Co roku pod lodem ginie kilkanaście osób. Zamarznięty staw, jezioro i rzeka zawsze są niebezpieczne.
1 komentarz
-
To się nie apeluje, ale mandatuje:)) Tylko mandaty pomogą, apele to jak "pisanie na Berdyczów", można pisać, ale rezultat żaden. Dopiero jak ktoś będzie ofiarą, to wtedy służby się obudzą.