Tragiczny wypadek w gminie Dołhobyczów. Pasażerka zmarła
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 7 komentarzy
- Czytany 1535 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do zdarzenia doszło wczoraj po godzinie 14:00, na drodze powiatowej na prostym odcinku drogi, poza obszarem zabudowanym.
- Kierująca pojazdem marki Citroen 52-letnia mieszkanka gminy Dołhobyczów na oblodzonej jezdni utraciła panowanie nad pojazdem i zjechała na przeciwny pas ruchu po którym poruszał się pojazd marki Suzuki prowadzony przez 56-latka z gminy Głusk. Mężczyzna podróżował z 56-letnią pasażerką, mieszkanką gminy Dołhobyczów. Kierujący pojazdem marki Suzuki chcąc uniknąć czołowego zderzenia zjechał na prawe pobocze, a następnie do przydrożnego rowu. Kierująca Citroenem uderzyła w przydrożne drzewo. Nie doszło do zderzenia pomiędzy pojazdami. Kierowca z pojazdu marki Suzuki wraz z pasażerką wyszli z pojazdu aby zobaczyć co się stało z kierującą Citroenem. Zobaczyli, że kierująca z Citroena wyszła o własnych siłach z pojazdu. Kiedy kierowca Suzuki wraz z pasażerką wracał w kierunku swojego auta, podróżująca z nim kobieta nagle źle się poczuła, przewróciła się i straciła przytomność. Pomimo prowadzonej na miejscu reanimacji przez 56-letniego kierującego oraz przybyłych na miejsce strażaków z OSP Przewodów kobiety nie udało się uratować. Na miejscu stwierdzono zgon 56-latki - informuje Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej policji.
Kierowcy obu pojazdów byli trzeźwi. Obecnie wyjaśniane są wszelkie okoliczności tego zdarzenia.
7 komentarzy
-
To w końcu ile miała lat 52 czy 56 ? Ktoś te artykuły redaguje przez opublikowaniem?
-
Proponuje przeczytać artykuł przed napisaniem komentarza z zarzutem, że ktoś tego nie robi :) Szlachetny korektor strzelił samobója ;)
-
jak dla mnie z tego artykuły to zmarły dwie kobiety jedna 52 latka sprawczyni wypadku i druga 56 latka, która podróżowała jako pasażerka drugiego auta
-
a nie faktycznie, po dokładniejszym przeczytaniu to jednak tylko 56 latka zmarła
-
Ta pani rzecznik to nie ma zdolności klarownego przekazywania informacji. Niby wszystko się zgadza, ale trzeba czytać i analizować kilka razy, aż mózg dymi.
-
Zdolności pani rzecznik to raz, a umiejętność czytania u niektórych, tak bez dymienia mózgu, to dwa..
-
Umiejętność czytania ze zrozumieniem mamy, bo przekaz artykułu zrozumieliśmy. Jednak zadaniem rzeczników i dziennikarzy jest pisanie "lekkim piórem" - tak, aby czytelnik nie musiał analizować, "co poeta miał na myśli". Nie przenoś więc odpowiedzialności na czytelników. Widzę, że kogoś zabolało... Ciekawe kogo. ;)