"Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień" - promocja książki i reportażu
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1166 razy
- Wydrukuj
Fot. Bogusia Gwiazdowska-Nowak
"Do świadków tych tragicznych zdarzeń dotrzeć dzisiaj niełatwo. To ludzie urodzeni w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku, mocno schorowani i dźwigający piętno traumatycznych przeżyć. Nic zatem dziwnego, że gdy już udało się nam nawiązać kontakt z ich rodzinami i uzyskać zgodę na nagrania, to na miejsce jechaliśmy z duszą na ramieniu. Czy zechcą rozmawiać? Co będą pamiętać? Czy powrót do czasów wojny nie będzie dla nich koszmarem? Jak zareagują na widok obiektywu? Te i wiele innych pytań kłębiły się w nas przed każdym ze spotkań. Na szczęście, nasza praca za każdym razem spotykała się z życzliwą ciekawością bliskich osób, z którymi rozmawialiśmy. To bardzo ułatwiło nam zadanie. Dzięki temu mogliśmy przed nagraniem wyjaśnić, jaki cel nam przyświeca i czemu mają służyć sfilmowane rozmowy.
Same spotkania ze świadkami wysiedleń były jednak bardzo trudne. Jak zawsze, gdy tematem rozmów jest wojna, okrucieństwo i śmierć. Za każdym razem spoglądaliśmy więc w szklące się oczy i śledziliśmy nerwowe ruchy drżących palców. Czasami najwięcej mówiła cisza. Tykaniem zegara. Przejmującym wzrokiem wbitym w przeszłość. Niemym ruchem warg, niezdolnych do artykulacji najprostszego nawet dźwięku… W myślach dziękowałem wówczas Bogu, że nie muszę o nic zapytać, a aparat znajduje się na statywie, a nie w moich dłoniach" - tak m.in. napisał Tomek Tomczewski w posłowiu do książki "Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień".
Promocja tej publikacji odbędzie się 29 listopada w Gminnym Ośrodku Kultury w Skierbieszowie. Spotkanie rozpocznie się o godz. 16. Książkę będzie można wówczas otrzymać za darmo, nakład 1 tysiąc egzemplarzy.
To nie wszystko. Co równie ważne, będzie można wówczas obejrzeć także reportaż, który Bogdan Nowak przygotował razem z Tomaszem Tomczewskim. Nosi on identyczny tytuł jak książka. Bo publikacja (ma 370 stron i twardą oprawę) i reportaż (trwa godzinę) są spójną całością - częścią jednego projektu.
Reportaż i książka powstały dzięki wsparciu Urzędu Gminy w Skierbieszowie. Za korektę była natomiast odpowiedzialna Ania Rudy, a za skład - Piotr Aurzecki. Zdjęcia dronowe wykonał Szymon Łyciuk. Bardzo ważna jest także muzyka, którą skomponował i wykonał specjalnie do reportażu Kacper Nowak. Duży udział w zrealizowaniu projektu miała również Agnieszka Jaczyńska i Wiesław Sędłak.