Reklama

„Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień”. Za kilka tygodni Gmina Skierbieszów wyda kolejną książkę. Powstał też godzinny reportaż filmowy

Okładka książki „Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień” Okładka książki „Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień”
Okładka książki będzie bardzo prosta, bez żadnych ozdobników, upiększeń. Widać na niej tłum wysiedleńców z powiatu biłgorajskiego. To zdjęcie wykonał w 1943 roku podczas niemieckiej akcji Werwolf (Wilkołak) prawdopodobnie jeden z najeźdźców. Gdy popatrzymy w twarze wypędzonych z domów ludzi, wiele możemy z nich wyczytać. To strach, niepewność, zmęczenie, ale też jakaś zimna rezygnacja, która przerodziła się w bunt. Do boju ruszyły już przecież w tym czasie na Zamojszczyźnie Bataliony Chłopskie i Armia Krajowa.

Przed publikacją

Patrzymy na to zdjęcie z zasobów Archiwum Państwowego w Zamościu i zastanawiamy się jaki był los tej starszej kobiety w białej chustce (po prawej stronie, obok napisu na okładce książki). Jak daleko mogła dojść, ile wytrzymać? Czy to dziecko tulone w ramionach matki przeżyło obozową Gehennę? Jaki był los tego chłopca w kaszkiecie, który patrzy wprost w obiektyw fotografa?

Nie tylko wysiedleni zwracają naszą uwagę. Z tyłu pędzonego pod eskortą tłumu stoi też niemiecki żołnierz z karabinem. Jego twarz nie wyraża emocji. Nawet nie patrzy w stronę wygnanych z domów, nieszczęśliwych ludzi. To wszystko razem robi jakieś niezwykłe, niepokojące wrażenie, wręcz wyciska łzy.

Okładka najnowszej książki Bogdana Nowaka – w tak minimalistycznej formie – została zaakceptowana przez Wydawcę, czyli Gminę Skierbieszów. Poinformował o tym właśnie sekretarz Sławomir Kugiel, który z ogromną życzliwością czuwa nad całym przedsięwzięciem). To dość odważne i ciekawe. Nie ma tam przecież żadnej informacji, notki o autorze, słów zachęty do czytania… Tekst także już jest przygotowany (książka będzie miała ponad 370 stron, zostanie wydana w twardej oprawie). Zatem publikacja będzie mogła powędrować w najbliższych dniach do drukarni. I tak się stanie!

A to tylko część wielkiego projektu. W jego skład wchodzi także godzinny reportaż pod tytułem „Za drutami. Z archiwum ludzkich wspomnień” (taki tytuł nosi też książka). On także jest gotowy. Jego autorami są Tomasz Tomczewski oraz Bogdan Nowak. Za montaż był odpowiedzialny natomiast Piotr Aurzecki, a zdjęcia dronowe wykonał Szymon Łyciuk (natomiast redakcją i korektą tekstu do książki zajęła się Anna Rudy).

Czy zechcą rozmawiać? Co będą pamiętać?

Jak opowiadają twórcy przygotowanie tak obszernego materiału nie było łatwe. Dlaczego? Napisał o tym w posłowiu do publikacji Tomasz Tomczewski (tekst publikujemy za jego zgodą).

„Byłoby może lepiej dla nas wszystkich, gdyby ta książka nigdy nie ujrzała światła dziennego. Gdyby nie było do niej przyczynków, gdyby jej świadków nigdy nie spotkało to, o czym ciągle, po wielu latach, opowiadają łamiącym się głosem, z drżeniem zapuchniętych powiek… „Za drutami. Z archiwum ludzkich historii” Bogdana Nowaka wciska bowiem w fotel i nie pozwala wrócić tętnu do normy przez długi czas. Trudno zresztą, aby było to możliwe, gdy oczyma wyobraźni widać, „jak się jeży w dźwięku minut zło”.

Miałem tę możność, że wraz z Autorem uczestniczyłem w kilku spotkaniach z żyjącymi świadkami wysiedleń. Relacje zbieraliśmy i nagrywaliśmy w różnych miejscach. Byliśmy w Huszczce, Skierbieszowie, Nowej Lipinie, Sitnie i Zamościu, ale pojechaliśmy również do Lublina, gdzie w bloku mieszka jedna z kobiet, relacjonujących wysiedleńcze historie. Te bolesne wspomnienia ze „świadkami historii” – z Dziećmi Zamojszczyzny oraz ich rodzinami z gminy Skierbieszów stanowiły kanwę reportażu o takim samym tytule jak książka. Jest on na pewno niezwykłym wzbogaceniem publikacji Bogdana Nowaka.

W godzinnej produkcji znalazły się relacje świadków oraz ich rodzin skoncentrowane wokół narracji Agnieszki Jaczyńskiej, która przybliżyła tło historyczne II wojny światowej. O roli pamięci historycznej i jej wpływie na wychowanie kolejnych pokoleń mówią również samorządowcy z gminy Skierbieszów.

Do świadków tych tragicznych zdarzeń dotrzeć dzisiaj niełatwo. To ludzie urodzeni w latach trzydziestych i czterdziestych ubiegłego wieku, mocno schorowani i dźwigający piętno traumatycznych przeżyć. Nic zatem dziwnego, że gdy już udało się nam nawiązać kontakt z ich rodzinami i uzyskać zgodę na nagrania, to na miejsce jechaliśmy z duszą na ramieniu. Czy zechcą rozmawiać? Co będą pamiętać? Czy powrót do czasów wojny nie będzie dla nich koszmarem? Jak zareagują na widok obiektywu? Te i wiele innych pytań kłębiły się w nas przed każdym ze spotkań”.

Niebawem znajdziemy odpowiedzi na te wszystkie pytania. Jeszcze nie wiadomo kiedy książka zostanie wydana (będzie ją można dostać bezpłatnie, nakład wyniesie 1 tys. egzemplarzy) oraz kiedy odbędzie się premiera filmowego reportażu.

Będziemy o tym na naszych łamach informować.

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

Narzędzia

Follow Us

Reklama

ezamosc.pl

Polecamy

Sekcje