Oszustwo podczas sprzedaży drzwi
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 791 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
35-letni mieszkaniec powiatu zamojskiego zawiadomił policjantów, że został oszukany.
- Oszustwo polegało na tym, że oszust podszył się pod osobę zainteresowaną zakupem wystawionych przez niego do sprzedaży drzwi za 1100 złotych. 35-latek ofertę umieścił na popularnym portalu ogłoszeniowym. Po tym rzekomy kupujący zapytał komunikatorem Whatsapp o szczegóły oferty i zaproponował zorganizowanie kuriera. 35-latek zgodził się i wskazał adres odbioru przesyłki. Podał też adres swojej poczty elektronicznej, na którą otrzymał wiadomość z informacją, że „ogłoszenie zakończyło się sukcesem”. W wiadomości wskazany był też link, w który należało kliknąć w celu finalizacji sprzedaży. 35-latek postąpił zgodnie z instrukcją. Po tym skontaktował się z nim rzekomy konsultant poczty, który wyjaśnił, że na konto 35-latka omyłkowo zostały przelane pieniądze w kwocie 2200 złotych. Poprosił o pomoc w anulowaniu przelewu. W tym celu konsultant poprosił o kod Blik. Pokrzywdzony wykonał prośbę - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Z konta 35-latka zostały wypłacone pieniądze w kwocie 5900 złotych. Dopiero po sprawdzeniu rachunku mężczyzna zorientował się, że został oszukany.
1 komentarz
-
Jeżeli ktoś prosi o kody Blik, to tak jakby prosił o klucze do twojego mieszkania. Czy wydasz nieznanej osobie klucze do mieszkania? Z pewnością nie! Więc dlaczego wydajesz obcym swoje kody? Kod Blik to kod dostępu do konta, pod żadnym pozorem nikomu go nie wydajemy. Są przecież inne sposoby na zwrot źle wpłaconej kwoty pieniędzy. Najprostszy z nich to tradycyjny przelew. To my, jako sprzedawca, dyktujemy warunki transakcji, a nie kupujący o którym nic nie wiemy... jeżeli próbuje przekonać nas do wątpliwego działania, darujmy sobie taką transakcję. Lepiej poczekać, a nie ryzykować utratę pieniędzy.