77-latek stracił ponad 77 tys.zł
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 755 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- 77-latek kilka miesięcy temu przeglądając internet natknął się na reklamę o możliwości zainwestowania pieniędzy. Zdecydował się zadzwonić na wskazany tam numer telefonu. Połączenie odebrał mężczyzna, który przedstawił zasady gry na wskazanej w reklamie giełdzie. Warunkiem rozpoczęcia inwestowania była konieczność wpłacenia pieniędzy w kwocie 250 dolarów. 77-latek zdecydował się wykonać przelew. W kolejnych dniach kontaktował się z 77-latkiem jego „opiekun – broker”. Wyjaśniał jak będzie wyglądało inwestowanie i pokazywał wykresy świadczące rzekomo o tym, że zainwestowane pieniądze przynoszą zyski. 77-latek zachęcony możliwością szybkiego pomnażania pieniędzy, chcąc zwiększyć ruch na giełdzie, za namową „brokera” dokonywał kolejnych wpłat na wskazywane przez niego rachunki. - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - Kiedy na wykresach widoczny był już duży zysk 77-latek poprosił o możliwość wypłacenia części zarobionych pieniędzy. Jak się okazało mógł odebrać pieniądze, ale dopiero po wcześniejszym wpłaceniu 12 000 złotych. Pokrzywdzony nie miał takiej kwoty, pożyczył, więc od rodziny i dokonał wpłaty. Później były kolejne prośby o wpłaty. Doradca wskazywał rożne preteksty, między innymi rzekomo celem zatrzymania niekorzystnych notowań giełdowych, opłacenia licencji, czy też konieczność przewalutowania dolarów na złotówki. - dodaje.
77-latek przelał łącznie około 77 tys.zł. Kiedy „broker” kolejny raz polecił, aby wpłacić pieniądze pokrzywdzony zrozumiał, że został oszukany. Sprawę zgłosił zamojskim policjantom.
Pamiętajmy, internetowa oferta szybkiego i dużego zysku, zawsze powinna wzbudzać naszą czujność, gdyż prawdopodobnie jest to próba oszustwa!
4 komentarzy
-
Długo trwało to zrozumienie oczywistej oczywistości🤣
-
Należało "licytować" już przy pierwszej wpłacie tych 250 dolarów, tj. obiecać brokerowi, że się wpłaci np. 50 tyś dolarów, ale najpierw trzeba otrzymać na swoje konto, te 250 dolarów plus zysk celem sprawdzenia działania mechanizmu. Po wpłacie zarobionej kwoty przez brokera, zrezygnować z dalszego inwestowania, zadowalając się niewielkim, ale uczciwie zarobionym zyskiem. Wtedy byłby i wilk syty i owca cała. A tak owca ostrzyżona i pieniędzy brak...A tak w ogóle, trzeba czytać historie z ezamosc.pl by nie robić głupstw z pieniędzmi:))
-
a tak wogole stary dziad i tak dal sie wrobic.wogole Ci co inwesyja w te beznadziejne kryptowaluty i inne to sa potencjalni głupcy i bezmózgi.
Brawo Wy!!! -
Tysiąc złotych stracone,za każdy rok życia.