26-letnia kobieta chciała uniknąć zderzenia z sarną, która wbiegła wprost pod koła pojazdu. Gwałtownie zahamowała i straciła panowanie nad pojazdem. Auto dachowało.
25-latek stracił panowanie na autem, dachował i wjechał w ogrodzenie. Miał prawie 1,5 promila alkoholu w organizmie, nie posiadł upewnień i do tego wziął na przejażdżkę swojego kolegę.