Pod prąd drogą ekspresową. Jest nagranie
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 909 razy
- Wydrukuj
- Media
foto: Policja
Do niebezpiecznej sytuacji doszło wczoraj. Kierujący samochodem marki Hyundai jechał „pod prąd” drogą ekspresową od Piask w kierunku Lublina. Zauważył to operator kamer Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, który poinformował o wszystkim policjantów.
- Naprzeciw wyjechał mu policyjny patrol z Komendy Powiatowej Policji w Świdniku. Mundurowi włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe, aby zawrócić auto jadące pod prąd. Kierujący przejechał obok radiowozu i kontynuował niebezpieczną jazdę. Po chwili został zatrzymany przez funkcjonariuszy - informuje Kamil Karbowniczek z lubelskiej policji. - Kierującym okazał się 59-letni obywatel Czech. Mężczyzna był trzeźwy, a policjantom oświadczył, że omyłkowo wjechał na nieprawidłową jezdnię i w ten sposób przejechał kilka kilometrów. Ostatecznie mężczyzna został ukarany mandatem karnym gotówkowym w kwocie 2500 złotych, a na jego konto trafiło 15 punktów karnych - dodaje.
Jazdę 59-latka zarejestrowały kamery GDDKiA, nagranie publikujemy ku przestrodze.
Na autostradach i drogach ekspresowych nie wolno cofać, ani zawracać, a duże żółte tablice z napisem "STOP Zły kierunek" i symbolem dłoni z umieszczonym na niej piktogramem znaku zakaz wjazdu mają uchronić przed wjazdem "pod prąd". Przypominamy, że jeśli kierowcy zdarzy się wjechać pod prąd na autostradę lub drogę ekspresową, należy zatrzymać się w bezpiecznym miejscu, najlepiej pasie awaryjnym, i włączyć światła awaryjne. Następnie należy powiadomić służbę drogową lub Policję, która pomoże kierowcy bezpiecznie wyjechać z trasy.
Media
2 komentarzy
-
W Czechach takiego kierowcę by zamknęli , a gdyby był t Polak to na 1000% by siedział a tu tylko mandacik i punkty karne ??? A gdzie zabranie prawka !!!
-
"Policję" czy "policję"? Zacznijmy w takim razie od razu pisać "zadzwonić na (a może "po") Straż Pożarną!!"