Szczęśliwy finał poszukiwań. Wyziębiony mężczyzna leżał na polu
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 976 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Do zdarzenia doszło w czwartek na terenie gminy Trzeszczany (pow. hrubieszowski). Pracownica tamtejszego Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej podczas odwiedzin jednego ze swoich podopiecznych - mieszkającego samotnie 84-latka, nie zastała go w domu. Nie wiedziała co się z nim dzieje, ani gdzie się znajduje. Kobieta powiadomiła policjantów.
- Policjanci wspólnie ze strażakami z Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej z Hrubieszowa oraz Strażakami Ochotnikami z Trzeszczan rozpoczęli poszukiwania 84-latka. Sprawdzano okoliczne pola, lasy, pustostany, nieużytki. Po około dwóch godzinach od zgłoszenia odnaleziono mężczyznę leżącego na polu. Z jego relacji wynikało, że wyszedł z domu, upadł, a potem nie mógł już wstać o własnych siłach. Leżał na ziemi i był bardzo wychłodzony. Na miejsce wezwano karetkę pogotowia, która zabrała mężczyznę do szpitala, gdzie otrzymał niezbędną pomoc medyczną - informuje Edyta Krystkowiak z hrubieszowskiej policji.
Policjanci apelują o reagowanie w sytuacji zagrożenia życia i zdrowia drugiej osoby. Temperatury są coraz niższe. Jeżeli wiemy, że ktoś potrzebuje pomocy lub zauważymy człowieka leżącego na chodniku, czy śpiącego na ławce, zareagujmy. Nie przechodźmy obojętnie obok kogoś, komu może grozić wychłodzenie. Wystarczy tylko jeden telefon pod numer 112 lub do ośrodka pomocy społecznej, by uratować czyjeś życie.