Francuska rodzina ugrzęzła mercedesem pośrodku lasu. Z pomocą przyszli policjanci
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1611 razy
- Wydrukuj
foto: Policja
Ubiegłej nocy, około godz. 21:00, dyżurny zamojskiej Policji z systemu alarmowego pojazdu otrzymał zgłoszenie, że osoby znajdujące się w mercedesie potrzebują pomocy. Zgłoszenie wskazywało również ogólną informację, że pojazd znajduje się na terenie gminy Stary Zamość, w okolicach miejscowości Krasne.
- Patrol z Posterunku Policji w Skierbieszowie sierżant sztabowy Paweł Kwiatkowski i starszy sierżant Przemysław Sołoducha, przy pomocy mobilnych urządzeń służbowych ustalił współrzędne miejsca, gdzie może znajdować się pojazd, z którego wysłano zgłoszenie z prośbą o ratunek. Pojechali we wskazywane miejsce i na drodze gruntowej w środku lasu zauważyli pojazd, który zapadł się w błotnistym podłożu. Wewnątrz były trzy osoby – dwie dorosłe i 7-letnie dziecko, obywatele Francji. Byli zmęczeni, zziębnięci i wystraszeni sytuacją. Jednak nie potrzebowali fachowej pomocy medycznej. Osoby te nie mówiły w języku polskim. Pomimo utrudnionego kontaktu policjanci zdołali porozumieć się z odnalezioną w lesie rodziną. Korzystając z komunikacji niewerbalnej mundurowi dowiedzieli się, że rodzina podróżowała Drogą Krajową numer 17, chcieli objechać miejsce wypadku w miejscowości Podkrasne. Przy pomocy nawigacji satelitarnej wybrali drogę przez las i tam mercedes, którym podróżowali ugrzązł w błocie. - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Nie obyło się bez pomocy ciężkiego sprzętu, policjanci na miejsce wezwali holownik, operator maszyny „wydostał” mercedesa z błota. Następnie policjanci pojechali z obywatelami Francji do Zamościa. Pomogli im zakwaterować się w jednym z hoteli, gdzie zmęczona rodzina bezpiecznie spędziła noc.
1 komentarz
-
nie może być. Cóż za historia. I co na to Komisja Europejska ?