80-latka uwierzyła "lekarzowi". Straciła 85 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 47 razy
- Wydrukuj
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Wczoraj do 80-letniej mieszkanki powiatu tomaszowskiego na numer stacjonarny zadzwonił oszust podający się za ordynatora oddziału zakaźnego. Poinformował seniorkę, że jej córka jest ciężko chora i przebywa w szpitalu. W wyzdrowieniu pomóc miał jej bardzo drogi lek, za który seniorka miała zapłacić. W tle rozmowy, kobieta miała słyszeć głos córki wołający „mamo proszę pomóż mi”. 80-latka w trosce o życie córki, zgodziła się przekazać wszystkie pieniądze które posiadała w domu. Seniorka przygotowała wszystkie swoje oszczędności i przekazała w reklamówce 85 tys.zł mężczyźnie, który przyszedł do jej mieszkania - relacjonuje Małgorzata Pawłowska z tomaszowskiej policji.
Po wizycie nieznajomego, kobieta postanowiła o sprawie powiadomić rodzinę. Udało jej się również skontaktować z córką, która uświadomiła mamę, że historia którą przedstawił jej mężczyzna jest oszustwem.
Policjanci ustalają wszystkie okoliczności tej sprawy. Apelują o rozwagę w kontaktach z nieznajomymi.