Koci gaj - to pierwsza kocia kawiarnia w Zamościu
- Napisane przez SŁ
- 30 komentarzy
- Czytany 15195 razy
- Wydrukuj
foto: materiał nadesłany
W Polsce kocich kawiarni jest kilkanaście. Zamojską wyróżnia to, że zamiast półek na ścianach, po których koty mogą spacerować, lokal wyposażono w imitację drzew wykonanych z naturalnej suszonej kory. Centralne miejsce lokalu zajmuje gigantyczny pień drzewa o średnicy prawie jednego metra z wychodzącymi z niego dębowymi gałęziami podwieszonymi pod sufitem. Koty niczym wiewiórki mogą korzystać ze ścieżek na gałęziach, które łącznie mają długość kilkudziesięciu metrów. Całość uzupełniają huby wyrzeźbione ręcznie, które pełnią funkcję półek do wspinania się i do schodzenia. Kolejną atrakcją jest wiwarium dla kotów. To specjalny zbiornik szklany z akwarium, do którego koty mogą wchodzić przez specjalne przejście w szafce. Rybki obserwują wtedy siedząc jak w podwodnym batyskafie w małym, wklejonym do góry dnem akwarium, przytwierdzonym na dnie dużego zbiornika 400 litrowego. W akwarium jest biotop amazońskiej dżungli i jej podwodnego świata. W zbiorniku jest aż 180 rybek. Koty coraz częściej zaczynają korzystać z wiwarium.
Autorem aranżacji i wykonawcą wyjątkowego wystroju lokalu był Łukasz Sułowski z Art Decho, były wicedyrektor zamojskiego zoo, odpowiedzialny za dużą część aranżacji w zamojskim ogrodzie zoologicznym.
Otwarcie lokalu zaplanowano na 24 lipca. Kocia kawiarnia znajduje się przy ulicy Spadek 43. Czynna będzie od wtorku do niedzieli w godzinach 11-20. Oprócz kawy, herbaty i pysznych ciastek w ofercie znalazły się też "snackboxy", czyli różnego rodzaju przekąski serwowane na słodko lub na słono.
Co ważne, w lokalu obowiązują rezerwacje a wstęp jest dla dzieci powyżej 12 roku życia. Obowiązuje też zakaz wchodzenia ze zwierzętami.
Rezerwacje przyjmowane są pod adresem: https://rezerwujestolik.pl/p/kawiarnia-koci-gaj
30 komentarzy
-
Ehh nie przychodzi sie z żadnymi zwierzętami, ewidentnie wynika to z tekstu i założeń takich miejsc. Komentarze mnie dobijają co jest z Wami nie tak, powstało coś innego i już problem. Co by w Zamościu nie powstało to jest hejt i zawiść. Mentalność mieszkańców Zamościu mnie dobija
-
Państwo nie rozumiecie całej idei kawiarni. To nie miejsce dla Waszych kotów, ani dla rasowych elegantów, to kawiarnia z bezdomnymi kotami, które znajdują pewien dom i mogą stamtąd iść do adopcji, taki jest zamysł kocich kawiarni. Koty są kastrowane, wysterylizowane, odrobaczane, pijąc tam kawę, czy jedząc ciastko wspiera się takie kotki i można wśród zwierząt się zrelaksować, pogłaskać itp. proszę poczytać o takich kawiarniach, a nie widzieć tylko swój czubek nosa. Wszędzie też są ograniczenia wiekowe, bo małe dzieci nie koniecznie potrafią się zachować wobec kotów, muszą być jak wszędzie zasady. Po co ta nagonka" nie mogę wejść ze swoim kotem" , bo jakurat Pana/ pani kot cudownie się zintegruje z innymi. Ten Zamość to dalej ciemny zaścianek. I możecie sobie komentować mój wpis i opluwać, popieram taką inicjatywę jestem za i będę tam przychodzić. Byłam w takiej kawiarnio w Gdańsk Oliwa i przez 3 lata zaadaptowano stamtąd ponad 500 kotów i oby u nas to ruszyło. Kawiarnia dobre z pożytecznym. Trzymam kciuki.
-
Przepraszam bo nie rozumiem trochę, czyli można przyjść z własną kicią, za wyjątkiem innych gatunków zwierząt, tak? Pojawie się tam ze swoją kotką w przyszłym tygodniu.
-
Do ,do żałosne z godz 22.46- to jeszcze gorzej restauracja dla kotów a nie można przyjść z własnym debilu ciemnogrodzie...
-
Super pomysł z taką restauracją!! Moje dwa koty się ucieszą, przyjdziemy razem z nimi w przyszłym tygodniu. :)
-
są tam już koty, dlatego nazywa się kocią kawiarnią, to dla ludzi kochających zwierzęta a nie mających ich w domu. Super tylko jaki adres? chętnie przyjde
-
We Wrocławiu każda kocia kawiarnia jest oblegana. Poza tym głównie przychodzi się na dobre ciasto i kawę. Na pewno odwiedzimy z córką to miejsce :-).
-
a może tam są dania z kotów serwowane i dlatego nie można przychodzić z własnymi
-
Mam nadzieję, że właściciele kawiarni nie czytają tych bzdurnych komentarzy, bo aż żal ściska nie powiem co. Niektórzy oburzeni, że nie mozna przyjść z własnym kotem..To znaczy, że nie mają zielonego pojęcia o behawiorystyce kotów, ich reakcjach, czynnikach stresowych. Za to ci komentujący sa tak święcie oburzeni jakby ich koty bywały codziennie na wystawach,w galeriach, no i oczywiście w kawiarniach, gdzie nauczone są przybijać "piątki" z innymi kotami. Inni ubolewaja, bo do "zoo można". Zero wyobraźni, taktu i rozumu. Kawiarnia jest przyjemna, kotki się adaptują do gości, cisza, spokój sprzyja wypoczynkowi. Tego typu lokale są dla miłośników kotów, którzy z różnych powodów nie mogą ich trzymać w domu.Zyczę właścicielom sukcesu, może jedynie warto się zastanowić nad mniej słodkimi przekąskami. Może dzieci by wpadały na jakiegoś borka, zapiekankę po szkole.Może mleczne napoje? Pozdrawiam
-
Ale super pomysł! Jutro przyjdę ze swoimi 3 kotami.