Kierująca toyotą zatrzymała się przed przejściem dla pieszych. Jadący za nią kierowca ciężarowej scanii uderzył w tył pojazdu. Kierująca osobówki trafiła do szpitala.
41-latka przyjechała na zakupy, a gdy wyszła ze sklepu jej Toyoty już nie było. Policjanci odnaleźli pojazd 200 metrów dalej w urwisku. Okazało się, że kobieta nie zabezpieczyła auta, które stoczyło się z parkingu, przejechało przez drogę wojewódzką i zatrzymało dopiero w urwisku.
Dwie osoby trafiły do szpitala po zderzeniu osobowej Toyoty i ciągnika rolniczego przewożącego drewno. Jak ustalili policjanci, przyczepa na którym przewożone było drewno nie posiadał żadnego oświetlenia. Obecnie trwa ustalanie wszystkie okoliczności zdarzenia.