Policjanci zatrzymali do kontroli 33-latka, który przewoził motorowerem 4-letniego chłopca. Obaj zwrócili na siebie uwagę mundurowych, ponieważ nie mieli kasków.
28-letni kierowca audi stracił panowanie nad autem. Samochód dachował. W środku było jeszcze dwóch mężczyzn i 4–letni chłopiec. Pasażerowie trafili do szpitali, na szczęście nie odnieśli poważnych obrażeń.