Wspaniały „Szalony major”
„Wracaliśmy z ujeżdżalni w doskonałych jak zwykle humorach, kiedy przed dowództwem pułku zajechał samochód, z którego wysiadł młody, przystojny oficer” — wspominał mjr Ludwik Tarnasiewicz, żołnierz hrubieszowskiego 2 Pułku Strzelców Konnych. „Otoczyliśmy przybysza, poklepując i gratulując mu przydziału. Był w nieprzemakalnym płaszczu, nie wiedzieliśmy, że nosi dystynkcję majora i jest naszym przyszłym kwatermistrzem”.