Logo
Wydrukuj tę stronę

Pociął się żyletką i .... zgłosił pobicie

foto: archiwum, materiał poglądowy foto: archiwum, materiał poglądowy
40-latek z Zamościa poinformował policję, że został pobity przez dwóch mężczyzn. Sprawcy rzekomo okaleczyli go nożem kuchennym. Jak się okazało skłamał, bo chciał, aby jeden z nich trafił do zakładu karnego.

-Wczoraj dyżurny zamojskiej komendy otrzymał zgłoszenie, że na ul. Okrzei w Zamościu miało dojść do pobicia mężczyzny. Pokrzywdzony opowiedział policjantom, że kiedy przebywał na tej ulicy, nagle podbiegli do niego dwaj mężczyźni, kopali go po tułowiu i nożem kuchennym okaleczyli jego rękę. 40-latek z Zamościa wyjaśnił również, że stracił przytomność, a kiedy się ocknął, napastników już nie było. Dodał później, że z napastnikami tuż przed pobiciem spożywał alkohol - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.

- Wersje zdarzenia, a było ich kilka, przedstawiane przez pokrzywdzonego od początku wydawały się mundurowym mało prawdopodobne. Zmieniał on zarówno opis samego pobicia, jak też miejsce zdarzenia. Personel karetki pogotowia, który opatrywał rany 40-latka również miał wątpliwości, co do sposobu powstania okaleczeń oraz użytego do tego narzędzia. Przecięcie naskórka były bardzo dokładne i proste, co mogło świadczyć o tym, że mężczyzna mógł je zrobić sam. W miejscach pobicia wskazywanych przez 40-latka również nie było żadnych śladów szarpaniny, czy bójki - dodaje rzeczniczka.

W trakcie rozmowy z policjantami 40-latek w końcu przyznał, że pobicie zmyślił a okaleczył się sam – żyletką. Chciał, by jeden z rzekomych sprawców trafił do zakładu karnego.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl