Logo
Wydrukuj tę stronę

Zamość: Karetki mają kłopoty z dojazdem do pacjentów

foto: archiwum, materiał poglądowy foto: archiwum, materiał poglądowy
Sytuacja na drogach Zamościa i regionu się poprawia. Jednak w dalszym ciągu problemy występują na ulicach osiedlowych. Jak poinformował nas Piotr Błażewicz - dyrektor zamojskiego pogotowia, ratownicy mają tam spore problemy z dojazdem do chorych.

W miniony czwartek zespół medyczny miał kłopoty z wyjazdem z osiedla przy ul. Peowiaków, naprzeciwko wjazdu do "starego" szpitala.

- W tym przypadku bardzo szybko zareagowały służby miejskie, z pomocą przyszli też strażacy i cała sytuacja skończyła się dobrze - powiedział nam Piotr Błażewicz, dyrektor Samodzielnej Publicznej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego w Zamościu.

Sytuacja drogowa z dnia na dzień jest lepsza, ale kierowcy karetek narzekają na stan ulic na osiedlach.

- Na zamojskich drogach osiedlowych w dalszym ciągu zalega duża warstwa śniegu. Dotyczy to zarówno uliczek zarządzanych przez miasto jak i spółdzielnie. Zdarza się, że zespoły medyczne grzęzną w śniegu i nie mogą przejechać, ale na szczęście jest bardzo szybka reakcja przechodniów, którzy pomagają wypychać nasze pojazdy - wyjaśnia Błażewicz. - Za dużą świadomość należy tu pochwalić mieszkańców okolicznych miejscowości. Tam, jeśli jest ryzyko, że kartka się zakopie, w pogotowiu czeka już traktor albo druhowie z OSP - dodaje.

Żadnych problemów z dojazdem do chorych nie mają ratownicy ze Szczebrzeszyna, Krasnobrodu i Frampola. To tam trafiły trzy nowe karetki z napędem 4x4.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl