21-letnia mieszkanka Zamościa zginęła w Tatrach
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 3 komentarzy
- Czytany 3686 razy
foto: TOPR
Ratownicy TOPR otrzymali zgłoszenie od turystki znajdującej się w pobliżu wierzchołka Rysów, że jej koleżanka tuż po rozpoczęciu zejścia ześlizgnęła się i nie ma z nią kontaktu.
– W kierunku Rysów z schroniska nad Morskim Okiem natychmiast wyruszyło dwóch ratowników, a z centrali TOPR kolejnych 13 wraz z dodatkowym sprzętem. O godzinie 17:35 ratownicy z Morskiego Oka znaleźli kobietę bez oznak życia ok. 150 metrów nad Czarnym Stawem. Niestety w wyniku ponad 1000 metrowego upadku śnieżno-skalnym terenem turystka doznała śmiertelnych obrażeń a ratownikom pozostał smutny obowiązek transportu ciała do schroniska przy Morskim Oku – relacjonują ratownicy TOPR.
Dwóch ratowników udało się na wierzchołek Rysów, by sprowadzić koleżankę 21-latki. Podczas podejścia Wielkim Wołowym Żlebem natknęli się na dwóch turystów z Czech, którzy utknęli w trakcie zejścia z Rysów i również potrzebowali pomocy.
– W związku z tym kolejnych dwóch ratowników poszło w kierunku turystów czeskich z zadaniem sprowadzenia ich bezpiecznie do schroniska. Wszyscy ratowani zostali bezpiecznie sprowadzeni, a wyprawa zakończyła się o 3:00 w nocy. O sporym szczęściu może mówić turystka, która tego samego dnia w godzinach porannych, ześlizgnęła się z szlaku na Rysy i w wyniku 150 metrowego upadku doznała złamania kości podudzia. Po udzieleniu pierwszej pomocy, została przetransportowana śmigłowcem do szpitala w Zakopanem – dodają ratownicy.
Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe informuje, że w Tatrach panują trudne warunki do uprawiania turystyki.
Foto: TOPR
Prawdopodobny, ponad tysiąc metrowy tor upadku turystki. Fot. G.Bargiel/TOPR
Ratownicy w trakcie wyprawy na Czarnym Stawie. Fot. M.G.Fronek/TOPR
Morskie Oko oraz Rysy w trakcie nocnej wyprawy TOPR. Fot. S.Stoch/TOPR
