Oszuści nie próżnują! 84-letnia mieszkanka Zamościa straciła oszczędności
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1286 razy
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Na numer stacjonarny 84-letniej mieszkanki naszego miasta zadzwoniła kobieta i zapytała: „mamo to ty”? Seniorka odpowiedziała pytaniem, czy to ty - podając imię swojej synowej. Wówczas kobieta potwierdziła i powiedziała, że spowodowała wypadek i jest na Policji. Po tym do rozmowy włączył się mężczyzna – rzekomy policjant, który oznajmił, że pomoże jej krewnej za kwotę 17 000 złotych. Dodatkowo potrzebne są też pieniądze na opłacenie kosztów sądowych w wysokości 1700 złotych. Zatroskana o los synowej 84-latka zgodziła się na przekazanie pieniędzy. Mężczyzna dopytywał także, czy posiada całą kwotę w domu. Kiedy usłyszał potwierdzenie polecił spakować pieniądze w dwie koperty, obie włożyć do reklamówki i czekać na kuriera. - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Po kilkunastu minutach w domu 84-latki pojawił się mężczyzna, któremu seniorka przekazała pieniądze. Kiedy mężczyzna wyszedł, do pokrzywdzonej ponownie zadzwonił rzekomy policjant, dziękując za pieniądze poprosił o dyskrecję i zachowanie w tajemnicy całej historii.
- Zdenerwowana całą sytuacją 84-latka zdecydowała się na telefon do synowej. Chciała mieć pewność, że dzięki jej finansowemu wsparciu synowa została wypuszczona i nic już jej nie grozi. Zdziwiona krewna wytłumaczyła 84-latce, że nie spowodowała żadnego wypadku i nie dzwoniła do niej. Seniorka zrozumiała wtedy, że historia opowiadana przez fałszywego policjanta była zmyślona, a swoje oszczędności przekazała oszustom. - relacjonuje rzeczniczka.
Sprawę wyjaśniają policjanci. Ponawiamy apel o zachowanie ostrożności oraz czujność w przypadku tego typu telefonów.
