Mieszkanka Zamościa straciła prawie 60 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 5 komentarzy
- Czytany 1377 razy
foto: Policja
- Do 65-letniej mieszkanki Zamościa kilka dni temu zadzwonił mężczyzna podający się za pracownika firmy zajmującej się kryptowalutami. Powiedział jej, że na koncie posiada środki z obrotu. 65-latka rok temu założyła sobie konto do tego typu inwestycji, wiec telefon nie wzbudził jej podejrzeń. Myślała, że rzeczywiście udało się jej zarobić. Powiedział jej również, aby zalogowała się na swoje konto bankowe, wówczas sama zobaczy jak na rachunek przelewane są zarobione przez nią pieniądze. Dzwoniący miał jeszcze jedną prośbę – poprosił o zainstalowanie programu do zdalnej obsługi komputera. Pokrzywdzona postąpiła zgodnie z instrukcjami rozmówcy. Widziała jak zdalnie na jej dwóch rachunkach wykonywane są wpłaty i wypłaty, złożony został także wniosek kredytowy. Takich transakcji było kilkanaście i wykonywane były przez kilka godzin. W tym czasie mężczyzna prowadził z 65-latką rozmowę, dzwoniąc z różnych numerów telefonów. Zapewniał ją, że to standardowa procedura. - relacjonuje Dorota Krukowska - Bubiło z zamojskiej policji.
Kobieta zorientowała się, że padła ofiarą oszusta dopiero wówczas, kiedy z jej dwóch rachunków zniknęły pieniądze. Wtedy zadzwoniła na infolinię banku i zablokowała dostęp do swoich kont oraz przypisanych do nich kart płatniczych.
Apelujemy o zdrowy rozsądek oraz dużą ostrożność przy transakcjach internetowych.
