Zamość: Oszukany przez fałszywych bankowców
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 8 komentarzy
- Czytany 1711 razy
foto: archiwum, materiał poglądowy
51-letni mieszkaniec Zamościa o oszustwie powiadomił policjantów wczoraj.
- Powiedział, że zadzwoniła do niego kobieta. Przedstawiając się za pracownika banku powiedziała, że na jego koncie jest przelew na kwotę 5 000 złotych i zapytała, czy 51-latek chce go zaakceptować. Nie wykonywał żadnych przelewów, więc nie wyraził zgody. Wtedy kobieta powiedziała, że w celu zabezpieczenia konta należy pobrać i zainstalować aplikację. Nieświadomy, że wskazana aplikacja służy do zdalnej obsługi pulpitu 51-latek wykonał jej polecenie. Po tym kobieta przełączyła 51-latka do „działu zabezpieczeń”, gdzie zgłosił się mężczyzna. Pracownik miał pomóc pokrzywdzonemu w anulowaniu przelewu. Jednak w pierwszej kolejności rzekomy bankowiec poprosił o kod dostępu do zainstalowanej aplikacji. 51-latek przekazał kod, na prośbę rozmówcy zalogował się też do bankowości elektronicznej, wybrał zakładkę kredyty i zgodnie z instrukcjami rozmówcy złożył wniosek o pożyczkę. Następnie kazano mu wygenerować dwa kody Blik i zatwierdzić transakcje. Tak też zrobił będąc przekonanym, że dzięki temu blokuje nieuprawniony przelew. W rzeczywistości oszuści wypłacili z konta 51-latka 6 000 złotych, zaciągnęli też kredyt, którego spłata łącznie z kosztami to kolejne 6 tysięcy. W banku pokrzywdzony złożył reklamację, zablokował rachunek i dostęp do aplikacji - relacjonuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Kolejny raz apelujemy o rozwagę! Nie instalujmy na urządzeniach żadnych aplikacji, które umożliwiają obcym osobom swobodny dostęp do naszych danych. Nie przekazujmy również nieznajomym kodów dostępu. Pamiętajmy, że prawdziwi pracownicy banku nigdy o to nie proszą.
