Strażacy uratowali kobietę i kota
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 2775 razy
Strażacy podali kotu tlen, foto: PSP Zamość
Do zdarzenia doszło 18 marca.
- Tuż po godzinie 21 otrzymaliśmy informację o pożarze jednorodzinnego domu mieszkalnego usytuowanego w Zamościu przy ul. Prusa. Po dojeździe zastępów z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Zamościa stwierdzono, że doszło do zapalenia się drewna, opon i makulatury składowanych w pomieszczeniu kotłowni. Syn właścicielki domu poinformował strażaków, że wewnątrz pozostała jego matka i kot. Ratownicy ewakuowali zagrożoną kobietę i jednocześnie podjęli działania gaśnicze. Mieszkańców budynku, przekazano przybyłym ratownikom medycznym, którzy przewieźli ich do szpitala na dalsze badania - relacjonuje Andrzej Szozda, rzecznik prasowy zamojskich strażaków.
Po ograniczeniu pożaru, ratownicy przystąpili do poszukiwania kota, który jak się okazało schował się do szafy ubraniowej na pierwszym piętrze budynku.
- Kot chyba instynktownie odnalazł najmniej zadymione miejsce w domu. Niemniej jednak wykazywał objawy podtrucia gazami pożarowymi (był niespokojny, miał problemy z oddychaniem) w związku z czym strażacy z wykorzystaniem maski podali mu tlen. Po podaniu tlenu zaczął prawidłowo oddychać i wstał na łapy. Dzięki podjętym działaniom udało się uratować zwierzaka, którego przekazano sąsiadom do czasu powrotu właścicieli budynku - wyjaśnia Szozda.
Prawdopodobną przyczyną pożaru mogło być zaprószenie ognia. W działaniach trwających niespełna 1,5 godziny, wzięły udział 3 zastępy z PSP. Wstępnie straty oszacowano na kwotę 15 tys. złotych.
