Logo
Wydrukuj tę stronę

Mieszkał w przyczepie, trafił do szpitala

foto: Policja (zdjęcie poglądowe) foto: Policja (zdjęcie poglądowe)
Policjanci przewieźli do szpitala mężczyznę, który mieszkał w przyczepie kempingowej i narażony był na utratę zdrowia, a nawet życia. O sytuacji bytowej mieszkańca gminy Zamość policję poinformowała zaniepokojona jego losem krewna. Mężczyzna pozostał w szpitalu.

- Wczoraj mieszkanka gminy Zamość poinformowała dyżurnego zamojskiej policji, że niepokoi się o życie swojego krewnego. Mężczyzna zamieszkuje w przyczepie kempingowej, w której nie ma warunków do przetrwania zimowej pogody. Przybyli na miejsce mundurowi potwierdzili, że warunki w jakich przebywał 53-letni mężczyzna stanowią zagrożenie dla jego życia. W przyczepie panował chłód nie było pieca, ani innych niezbędnych do życia urządzeń. Mężczyzna wyjaśnił, że posiadał piecyk, którym ogrzewał przyczepę, jednak w dniu dzisiejszym wyrzucił go ponieważ był uszkodzony - obawiał się zaczadzenia. Ponadto mężczyzna znajdował się pod działaniem alkoholu - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.

Mundurowi przewieźli 53-latka do szpitala. Z uwagi na to, że jego stan zdrowia wymagał podjęcia dalszego leczenia podjęto decyzję o pozostawieniu go w placówce służby zdrowia.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl