Wypalanie traw to istna plaga
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 2 komentarzy
- Czytany 912 razy
foto: PSP Zamość
Jak informują strażacy, do pożaru w Sułówku doszło 23 lutego. W akcję gaśniczą trwającą ponad 3 godziny zaangażowanych było 35 strażaków. 5 marca w Majdanie Wielkim spaleniu uległo 0,5 ha młodnika, dzięki akcji gaśniczej udało się uratować las. Dzień później w Jatutowie, w wyniku wypalania pozostałości roślinnych, pożarem objęta została altanka drewniana i krzewy ozdobne na posesji. Strażacy uratowali budynek mieszkalny, straty oszacowano na kwotę 50 000 zł.
Za wypalanie traw grozi do 30 tys. zł grzywny, a nawet do 10 lat więzienia. Rolnicy mogą też stracić dopłaty, które otrzymują za pośrednictwem Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Pożary traw z uwagi na swój charakter i zazwyczaj duże rozmiary, angażują dużą liczbę strażaków. Strażacy, zaangażowani w gaszenie pożarów traw na łąkach i nieużytkach, w tym samym czasie mogą być potrzebni do ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego w innym miejscu.
foto: mł. bryg. Piotr Skura, asp sztab. Mariusz Szozda, st. asp. Mateusz Sołoducha
