Pijany kierowca jechał "pod prąd". Uderzył w Mercedesa
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 1741 razy
foto: Policja
Do zdarzenia doszło w sobotę kilka minut po godzinie 20:00.
- Policjanci ustalili, że kierujący Citroenem bez włączonych świateł poruszał się ulicą Partyzantów w kierunku ulicy Odrodzenia. Na rondzie wjechał w znaki informujące o przejściu dla pieszych i przejeździe dla rowerów, następnie najechał na pas zieleni, gdzie uszkodził kilka słupków dzielących pasy jezdni, a później zjechał na przeciwny pas ruchu i poruszając się „pod prąd” kontynuował jazdę w kierunku ulicy Zamoyskiego. Jadąc nie swoim pasem jezdni uderzył w prawidłowo poruszającego się Mercedesa, po tym nie zatrzymał się kontynuując jazdę w kierunku ulicy Zamoyskiego. Świadkowie pojechali za nim informując służby o zdarzeniu. Kiedy kierujący Citroenem zatrzymał się za garażami przy ulicy Zamoyskiego podbiegli do niego i nie pozwolili mu oddalić się przed przyjazdem policjantów - relacjonuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.
Citroenem kierował 76-letni mieszkaniec Zamościa. Okazało się, że mężczyzna w organizmie miał prawie 1,5 promila. Po sprawdzeniu w policyjnych systemach okazało się, że posiada sądowy zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Mercedesem, który został uszkodzony przez kierującego Citroenem kierował 22-latek z gminy Zamość. Na szczęście w wyniku zdarzenia nikt nie doznał obrażeń.
