Padwa pokonana przez Azoty
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2255 razy
fot. Tomasz Tomczewski, materiał nadesłany
Porażka zamościan na własnym parkiecie była ich pierwszym domowym niepowodzeniem podopiecznych trenera Marcina Czerwonki w tym sezonie. Twierdza Zamość więc padła.
W początkowej fazie starcia trwała wymiana ciosów, a żadna ze stron nie potrafiła odskoczyć na więcej niż dwa gole. Przełom nastąpił tuż przed końcem pierwszej połowy, kiedy to puławianie odskoczyli na trzy trafienia. I z taką zaliczką (12:15) goście zeszli do szatni.
W poprzednich starciach często zdarzało się tak, że po słabej pierwszej połowie zawodnicy Padwy niesieni coraz bardziej żywiołowym dopingiem z trybun odrabiali straty. Tym jednak razem ten scenariusz nie spełnił się. W 32 min po rzucie Szymona Fugiela Padwa przegrywała tylko dwoma bramkami, ale później nastąpiła katastrofa zamościan. Kolejne próby w ataku kończyły się fiaskiem, natomiast gra obronna pozostawiała wiele do życzenia. – Efekt był łatwy do przewidzenia. W 47 min przegrywaliśmy już dziesięcioma bramkami i praktycznie pozbawiliśmy się szans na sukces – mówi trener Czerwonka.
W końcowych minutach meczu gospodarzom udało się zmniejszyć stratę do trzech goli, ale na doprowadzenie do remisu zabrakło już czasu.
Wygrana Azotów II Puławy w Zamościu sprawiła, że sytuacja w tabeli stała się niezwykle interesująca. Goście mają na koncie 12 punktów i włączyli się do walki o awans do pierwszej czwórki. Zamościanie mają o trzy „oczka” więcej.
Padwa Zamość – Azoty II Puławy 30:33 (12:15)
Padwa: Drabik, Bąk, Wnuk – Fugiel 9, Bigos 5, Maciocha 5, Sałach 4, Adamczuk 3, Gałaszkiewicz 2, Radwański 1, Samoszczuk 1, Pieczykolan, Łasocha, Kozyrski.
Azoty II: Sętowski, Wiejak, Borucki – Mchawrab 10, Prościński 6, Wolski 5, Śliwiński 5, Kosiak 4, Flont 2, Adamczuk 1, Baranowski, Smaga.
Widzów: 300. Sędziowali: Dominik Masierak, Jakub Saluk (Lublin). Kary: Padwa – 8 min; Azoty II – 8 min.
