Pechowy złodziej
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2116 razy
foto: Policja
W czwartek po południu doszło do kradzieży telefonów w jednym ze sklepów na terenie Tomaszowa Lubelskiego. Sprawca wybiegając z łupami w ręku niespodziewanie natknął się na tomaszowskiego operacyjnego policjanta będącego tego dnia na wolnym. Funkcjonariusz już wcześniej zwrócił uwagę na Skodę stojącą na parkingu. Samochód miał uszkodzony przód. W pewnym momencie zauważył, jak ze sklepu wybiega młody mężczyzna z trzymanymi w ręku pudełkami, wsiada do tego auta i szybko odjeżdża. Policjant wsiadł do swojego pojazdu i ruszył w pościg za złodziejem.
W trakcie pościgu policjant o zdarzeniu powiadomił dyżurnego tomaszowskiej jednostki prosząc o wsparcie. Uciekinier pędził ulicami miasta w stronę Suśca nie zważając na przepisy ruchu drogowego, wykonując niebezpieczne manewry.
W międzyczasie manewry kierującego Skody zauważył inny policjant, będący na urlopie funkcjonariusz z KSP. Jadąc swoim samochodem zauważył pędzącego przez rondo pod prąd kierowcę. Podejrzewając, że kierujący może być nietrzeźwy, także ruszył za nim w pościg.
Uciekający już nie przed jednym pojazdem a dwoma, kierowca Skody, na zakręcie za miejscowością Pasieki stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo.
Jako pierwszy na miejscu pojawił się funkcjonariusz z KSP. Policjant podejrzewając, że kierującemu stało się coś poważnego, pobiegł mu z pomocą. Okazało, że z tej konfrontacji z drzewem wyszedł cało i nic poważnego mu nie dolega.
Jak się okazało, 25-latek zaraz po wjechaniu do rowu, zdążył ukryć w leśnej ściółce skradzione telefony. 25-letni mieszkaniec Ząbek został zatrzymany i przewieziony do tomaszowskiej komendy w celu wykonania z nim czynności procesowych. Wczoraj usłyszał zarzut za kradzieży 4 telefonów komórkowych. Za to przestępstwo grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.
