"Tulipan" - rozkochał, oszukał i groził
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 2863 razy
"Tulipan" z Dolnego Śląska usłyszał już zarzuty oszustwa i gróźb, foto: Policja, materiał poglądowy
Jak informuje policja, do zdarzenia doszło w ubiegłym roku. 41-letnia mieszkanka gminy Werbkowice na jednym z portali randkowych poznała mężczyznę. Ich internetowa znajomość rozwijała się i trwała kilka miesięcy. Wymieniali się informacjami dotyczącymi ich prywatnego życia i codziennych problemów. 41-latek z Dolnego Śląska nigdy w "realu" nie spotkał się ze swoją wirtualną znajomą. Kiedy zaskarbił sobie jej względy i zdobył zaufanie, poprosił ją o pożyczkę. Mówił, że pieniądze są mu potrzebne na wynajem ich wspólnego mieszkania, zakup samochodu, pogrzeb ojca, a potem na jego leczenie po rzekomym wypadku drogowym.
Kobieta wierząc w szczerość i dobre zamiary poznanego partnera, przelała mu na konto pieniądze w kwocie blisko 12,5 tys. zł. 41-latek ciągle zapewniał swoją wybrankę, że zwróci jej pożyczone pieniądze. Po przelaniu umówionej kwoty, kontakt ze znajomym był coraz rzadszy.
Kiedy kobieta zaczęła dopytywać o zwrot pieniędzy, jej wybranek zaczął jej grozić i wysyłać wiadomości z pogróżkami. Kobieta powiadomiła o sprawie policję.
Funkcjonariusze ustalili dane "tulipana" z Dolnego Śląska, który usłyszał już zarzuty oszustwa i gróźb. Teraz odpowie przed sądem. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności.
