Myślała, że ratuje swoje pieniądze. 53-latka straciła 30 tys.zł.
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 191 razy
foto: archiwum, materiał poglądowy
- Kobieta odebrała telefon od mężczyzny, który przedstawił się jako „pracownik banku”. Podczas rozmowy usłyszała, że na jej dane ktoś usiłował zaciągnąć kredyt i połączy ją z „pracownikiem działu bezpieczeństwa”. Rozmówca powiedział jej, że konieczne będzie „zabezpieczenie” pieniędzy na rachunku technicznym. 53- latka myśląc, że ratuje swoje oszczędności wypłaciła pieniądze i na polecenie oszusta wpłaciła je we wpłatomacie. Następnie otrzymała połączenie video od mężczyzny podającego się za „policjanta”, który poprosił ją o pomoc w ujęciu oszustów. Mężczyzna polecił jej zaciągnięcie pożyczki. Kobieta zgodziła się i wzięła kredyt na 20 tysięcy złotych. Wypłaciła gotówkę a następnie wpłaciła ją w kolejnym wpłatomacie. Kiedy wykonała polecenia mężczyzna powiedział jej, że następnego dnia przyjedzie do niej kurier, który przekaże jej kartę do „rachunku technicznego” - informuje Joanna Klimek z biłgorajskiej policji. - Kiedy 53-latka wróciła do domu zadzwonił do niej prawdziwy pracownik banku, który próbował dodzwonić się do niej wcześniej i poinformował ją, że po operacjach na rachunku widzi, że prawdopodobnie została oszukana i polecił jej zgłosić sprawę na policję - dodaje.
Po raz kolejny apelujemy o rozwagę i rozsądek w kontaktach z nieznajomymi. Oszuści stosują różne metody, aby wyłudzić od nas pieniądze. Pamiętajmy o tym, by nie podawać nikomu danych z dowodu osobistego, haseł, kodów, loginów czy pinów.
