Kompletnie pijany kierowca omal nie wjechał w dzieci! Zatrzymali go świadkowie
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 4 komentarzy
- Czytany 1462 razy
foto: Policja
Do zdarzenia doszło wczoraj, w miejscowości Wola Gródecka (pow. tomaszowski).
- Świadkowie zwrócili uwagę na kierującego Seatem, gdyż miał problem, aby jechać swoim pasem ruchu – jeździł od lewej do prawej. W pewnym momencie mężczyźni zobaczyli, że poboczem, po lewej stronie jezdni, w kierunku, w którym oni jechali szła trójka dzieci, a kierujący Seatem zaczął jechać w ich kierunku. Pojazd ten był z tyłu za dziećmi więc nie widziały, że znajdują się w niebezpieczeństwie. Świadek, który jechał za kierującym Seatem użył klaksonu, aby zwrócić uwagę idących poboczem dzieci. Dzięki temu dzieci w porę zareagowały, a jedna z dziewczynek, gdyby nie odskoczyła na bok znalazłaby się pod samochodem - relacjonuje Aneta Brzykcy z tomaszowskiej policji. - Świadkowie tego zdarzenia nadal jechali za kierującym, a z uwagi na jego tor jazdy, nie mogli go wyprzedzić. Ciągle używali klaksonu, aby się zatrzymał. Kiedy w końcu kierujący Seatem zatrzymał się i wysiadł z pojazdu, mężczyźni zabrali mu kluczyki i zadzwonili po policję - dodaje.
Kierowca był kompletnie pijany, nie mógł ustać na nogach, stracił równowagę i się przewrócił. Okazało się, że 46-latek miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu i ma zatrzymane uprawnienia.
Samochód został odholowany na parking strzeżony. Teraz o dalszym losie 46-latka zadecyduje sąd.
