Cesarz z którego zdarto skórę. Najbardziej nieszczęśliwy władca w dziejach Imperium Rzymskiego i... zamojski Pchli Targ
- Napisane przez Bogdan Nowak
- Skomentuj jako pierwszy!
- Czytany 313 razy
foto: Bogan Nowak
Straszliwe upokorzenia
Wrażenie bywa niezwykłe, gdy wśród różnych „szpargałów” w jakimś pudle, nagle wyłoni się… na matowym lub srebrzystym krążku cesarskie oblicze. Na przykład Waleriana I, który był rzymskim władcą w III wieku. Warto o tym cesarzu opowiedzieć. Jego historia jest wyjątkowo tragiczna. Uznany został nawet za jednego z najnieszczęśliwszych cesarzy rzymskich – osobiście i w skali imperium. Nie chodzi jednak o kłopoty z łupiącymi ziemie cesarstwa Gotami. Bo naprawdę groźne niebezpieczeństwo czyhało wówczas na wschodzie, skąd nadchodziły straszliwe ciosy.
Ów cesarz poprowadził tam dwie wyprawy zbrojne: w latach 253 i 256. Warto także przypomnieć, dlaczego Walerian I nie był lubiany (i nadal nie jest!) przez chrześcijańskich kronikarzy. W 257 roku ukazał się edykt wznawiający ich prześladowania. Zabraniał m.in. prezbiterom i biskupom odprawiania publicznych nabożeństw. „Wszystkim zaś chrześcijanom wstępu na ich cmentarze i odbywania zgromadzeń” – pisał Aleksander Krawczuk. Był też drugi edykt, w którym natychmiastową śmiercią groził kapłanom, gdyby nie porzucili chrześcijaństwa.
Podczas wojny z Persami i ich królem - Szapurem I ów cesarz został pojmany. Dostał się do niewoli. Według perskich inskrypcji miało to się stać po przegranej bitwie pod Edessą. Według innej relacji, został schwytany podstępem - podczas negocjacji. Nie wrócił z niewoli. Był też podobno przez Szapura I straszliwie upokarzany. Jak?
„Jeśli wierzyć niektórym opowieściom, przeżywał każdego dnia najgorsze upokorzenia, król bowiem wsiadając na wóz lub na konia zawsze kładł nogę na zgiętym karku cesarza” – pisał Aleksander Krawczuk, znawca starożytnej historii. „Gdy zaś Walerian zmarł – nie wiadomo po ilu latach niewoli – zdarto zeń skórę i powieszono w świątyni. Może opowieści te są tylko płodem łatwego fantazjowania (…), faktem jest jednak, że Szapur I kazał uwiecznić na skalnej płaskorzeźbie postać klęczącego przed nim cesarza. A także to, że nikt nie starał się go wykupić z niewoli, nawet rodzony syn Galien, drugi pan imperium”.
Czegoś takiego nie doświadczył wcześniej żaden rzymski cesarz!
Odnowiciel wschodu
Na starej monecie widać go dość wyraźnie: w tak zwanej koronie radialnej. Na rewersie stoi z długim berłem. Hołd składa mu natomiast personifikacja Antiochii. W otoku zamieszczono napis "restitut orientis", czyli odnowiciel wschodu. To jak widać, okazało się mocno na wyrost. Tak na małym krążku została jednak uwieczniona wielka historia Imperium Rzymskiego (zresztą można ją „namierzyć” naprawdę w wielu miejscach, choćby w starych książkach od których dzisiaj uginały się stragany Pchlego Targu). Gdzie można jednak przeczytać o losach cesarza Waleriana I i jego czasach? Pisał o nim Aleksander Krawczuk w swoim „Poczcie cesarzy rzymskich”, Edward Gibbon w klasycznej już książce pod tytułem „Zmierzch cesarstwa rzymskiego” oraz m.in. Adrian Goldsworthy w książce pt. „Orzeł i lew”. Warto sięgnąć po te publikacje.
Uważajcie na podróbki
- Warto oglądać stare monety. Są na nich podobizny władców, symbole dawnych mennic, napisy gloryfikujące rożne wydarzenia. Czasami są one w dobrym stanie, ale nawet gdy tak nie jest: zawsze niosą z sobą jakąś wiedzę, przypominają ważne wydarzenia – zachęcał jeden ze sprzedawców na zamojskim Pchlim Targu. - Niezwykle ciekawe są też stare banknoty, medale itd. Zresztą moim zdaniem Imperium Rzymskie wcale nie jest najciekawsze. Monety mogą mieć dwa tysiące lat, ale czasami wybijano je nawet w setkach tysięcy egzemplarzy. Mogą zatem kosztować nie więcej niż kilkadziesiąt złotych. Ja wolę stare monety polskie i rosyjskie.
A inny kolekcjoner przestrzega. - Wśród monet nie brakuje jednak podróbek, fałszywek. Podobno specjalizują się w nich Bułgarzy. Przed zakupem takiego przedmiotu, warto o tym trochę poczytać, zasięgnąć opinii – usłyszeliśmy. Zamojski Pchli Targ to zatem miejsce, w którym można także porozmawiać o numizmatyce, ale także np. o przewagach historii Polski nad historią Imperium Rzymskiego (lub odwrotnie).
I wiele się przy tym nauczyć! Niedzielny Pchli Targ w Zamościu.
