Zamość: W mroźną noc 89-latka błąkała się w szlafroku po ulicy. Pomogli jej policjanci
- Napisane przez SŁ/materiał nadesłany
- 1 komentarz
- Czytany 1323 razy
foto: Policja
Do zdarzenia doszło w nocy z poniedziałku na wtorek, tuż przed godziną 3:00.
- Policjanci patrolując jedną z ulic miasta na środku ronda zauważyli starszą kobietę ubraną jedynie w szlafrok i kapcie. Kobieta była zdezorientowana i zmarznięta. Podczas rozmowy z policjantami wskazywała jedynie swoje imię oraz powiedziała, że mieszka w jednym z bloków przy tej ulicy. Policjanci zabrali ją do radiowozu i wspólnie poszukali dokładnego adresu jej zamieszkania. Mundurowym pomogły w tym wydeptane na śniegu ślady prowadzące do klatki schodowej jednego z bloków. - informuje Dorota Krukowska – Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji. - W mieszkaniu zastali starszego mężczyznę, który oświadczył policjantom, że odnaleziona kobieta to jego małżonka. Powiedział, że żona jest schorowana i cierpi na zaniki pamięci, a tej nocy wyszła z domu niezauważona przez domowników. - dodaje.
Na szczęście pomoc przyszła w porę i kobiecie nic się nie stało, nie potrzebowała pomocy medycznej. Cała i zdrowa 89-latka została w ciepłym mieszkaniu pod opieką męża.
