Logo
Wydrukuj tę stronę

Zamość: 18-latka potrzebowała pomocy, miała obrażenia ręki

foto: archiwum, materiał poglądowy foto: archiwum, materiał poglądowy

Siedzącą na ziemi pod ścianą bloku nastolatkę zauważyła idąca chodnikiem pracownica zamojskiej komendy policji. Kobieta wezwała służby ratunkowe. 18-latka z obrażeniami ręki trafiła pod fachową opiekę lekarzy.

- Pani Ewa, która na co dzień pracuje w zamojskiej komendzie, idąc chodnikiem zauważyła siedzącą na ziemi, opartą o ścianę bloku skuloną postać młodej dziewczyny. Zaniepokojona kobieta podeszła i zapytała jej, czy nie potrzebuje pomocy. Wówczas zauważyła, że nastolatka ma obrażenia ręki. Dziewczyna nie chciała jednak wezwać pomocy, nie chciała też zdradzić okoliczności, w jakich doznała obrażeń. Mówiła, że dzwoniła do mamy, która już do niej jedzie. Pracownica komendy poczekała na miejscu, do czasu przyjazdu matki dziewczyny. Kiedy po chwili pojawiła się mama nastolatki, obie kobiety starały się pomóc dziewczynie. Pani Ewa zadzwoniła na numer 112 - informuje Dorota Krukowska Bubiło, rzeczniczka zamojskiej policji.  

Załoga karetki pogotowia przewiozła nastoletnią mieszkankę Zamościa do szpitala. Policjanci, wstępnie ustalili, że obrażenia, jakie posiadała nastolatka, nie były wynikiem przestępstwa.


Redakcja serwisu ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczonych reklam, ogłoszeń i komentarzy. Zdjęcia i artykuły stanowią własność autora i są chronione prawem autorskim. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania nadesłanych tekstów.
Copyright © ezamosc.pl