Reklama

Padwa wygrała w Puławach

Adrian Adamczuk zdobył łącznie 7 bramek, fot.materiał nadesłany Adrian Adamczuk zdobył łącznie 7 bramek, fot.materiał nadesłany

To już nowa świecka tradycja, że spotkania derbowe pomiędzy Padwą Zamość i Azotami II Puławy są dobrym materiałem na dreszczowiec. W poprzednich rozgrywkach losy rywalizacji toczyły się do ostatnich sekund. Nie inaczej było także w sobotę, kiedy to zamościanie wyrwali gospodarzom komplet punktów już po upływie regulaminowego czasu gry.

Tydzień poprzedzający derbowe starcie w Puławach nie był łatwy dla trenera Padwy Marcina Czerwonki. Dolegliwości grypowe i inne drobne urazy zgłosiła kilku zawodników pierwszego zespołu, toteż czasu na opracowanie różnych wariantów w ataku i obronie przed prestiżowym meczem nie było wiele.

– Los nas nie oszczędza, ale jestem pewien, że w sobotę wszystko będzie jak należy. O motywację do pokonania rywala zza między jestem spokojny – zapewniał szkoleniowiec żółto-czerwonych.

I rzeczywiście, w sobotnie popołudnie zamojska maszyna działała bardzo dobrze. Gospodarze, mimo usilnych starań i posiłków z pierwszego zespołu (Kacper Adamczuk, Kamil Śliwiński, Piotr Jarosiewicz) nie potrafili zbliżyć się do rywali. Przewaga zamościan po pierwszej połowie wynosiła pięć bramek (17:12) i nic nie wskazywało na przełom. A jednak…
Jeszcze w 44 min Padwa prowadziła 24:19, ale zaledwie dziewięć minut później sytuacja uległa diametralnej odmianie.

– W 53 min to rywale prowadzili 26:25. Wpływ na to miały aż trzy wykluczenia naszych zawodników. Od tego momentu aż do końcowej syreny wynik stał na ostrzu noża – powiedział trener Czerwonka.

Szczęśliwe zakończenie nie byłoby możliwe bez błysku Adriana Adamczuka (łącznie 7 bramek). To właśnie „Lukier” zaliczył 29. i 30. trafienie w tym spotkaniu, a w ostatniej akcji przejął piłkę odbitą przez bramkarza po rzucie jak zwykle najskuteczniejszego w naszym zespole Szymona Fugiela (11 trafień). Adamczuk ruszył na bramkę, ale został sfaulowany i sędziowie podyktowali rzut karny. Nerwami ze stali popisał się Fugiel i komplet punktów znalazł się w wesołym autobusie do Zamościa.

Azoty II Puławy – Padwa 30:31 (12:17)
Padwa: Drabik, Bąk, Wnuk – Fugiel 11, Adamczuk 7, Samoszczuk 5, Pieczykolan 4, Sałach 1, Gałaszkiewicz 1, Bigos 1, Maciocha 1, Juźwiak, Kozyrski.
Azoty II: Wiejak, Sętowski – Wiejak 6, Mchawrab 6, Jarosiewicz 5, Flont 5, Adamczuk 3, Smaga 2, Przychodzeń 1, Bielawski 1, Wolski 1, Śliwiński, Cieślak, Baranowski.

Skomentuj

- Treść komentarza powinna być związana z tematem artykułu.
- Komentarze naruszające netykietę będą usuwane.
- Portal ezamosc.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Użytkownik publikując komentarze reprezentuje własne poglądy i opinie, biorąc pełną odpowiedzialność karną i cywilną za publikowane treści.
- Pola wymagane są oznaczone *
- Twój adres email nie będzie opublikowany
- Korzystając z opcji 'komentarz', akceptujesz zasady regulaminu i politykę prywatności.
- Aby dodać komentarz, musisz zaznaczyć pole "Nie jestem robotem", tym samym potwierdzasz, że akceptujesz zasady regulaminu

Powrót na górę

JoomBall - Cookies

Sekcje

Polecamy

ezamosc.pl

Reklama

Narzędzia

Follow Us